Według raportu CSIS Stany Zjednoczone podczas 39-dniowej wojny z Iranem zużyły tak duże ilości kluczowej amunicji ofensywnej i defensywnej, że odtworzenie części zapasów do poziomu sprzed konfliktu zajmie co najmniej trzy lata. Problem dotyczy m.in. pocisków Tomahawk, interceptorów THAAD, Patriot, SM-3 i SM-6.
Jak donosi TWZ.com, Stany Zjednoczone podczas 39-dniowej wojny z Iranem zużyły tak duże ilości kluczowych pocisków ofensywnych i defensywnych, że odbudowa części zapasów do poziomu sprzed konfliktu potrwa co najmniej trzy lata — wynika z raportu Center for Strategic and International Studies.
Autorzy opracowania, Mark F. Cancian i Chris H. Park, wskazują, że operacja „Epic Fury” pogłębiła wcześniejsze problemy z zapasami amunicji. Dotyczyły one zwłaszcza pocisków SM-3, interceptorów THAAD oraz rakiet Patriot, których rezerwy były już wcześniej uszczuplone przez działania USA na Bliskim Wschodzie, obronę Izraela i wsparcie dla Ukrainy.
Według CSIS największe obciążenie dla amerykańskich arsenałów przyniosło użycie pocisków manewrujących Tomahawk oraz interceptorów THAAD i Patriot. Think tank szacuje, że przed rozpoczęciem operacji „Epic Fury” USA posiadały około 3100 pocisków Tomahawk. W czasie wojny z Iranem wystrzelono ich ponad 1000, czyli około jedną trzecią całego zapasu.
CSIS zwraca uwagę, że w ostatniej dekadzie Pentagon zamawiał średnio 86 Tomahawków rocznie. Choć producent, Raytheon, chce zwiększyć zdolności produkcyjne do ponad 1000 pocisków rocznie, ostatnie tempo produkcji było niższe niż 200 sztuk rocznie z powodu niewielkich wcześniejszych zamówień.
Znaczne zużycie dotyczyło również systemu THAAD. Według raportu USA przed wojną posiadały około 400 interceptorów tego typu, a w czasie konfliktu z Iranem użyły od 190 do 290. Dostawy nowych pocisków zamówionych w budżecie na rok fiskalny 2027 mają rozpocząć się w połowie 2029 roku i pozwolić na uzupełnienie zapasów do końca tego samego roku.
CSIS szacuje, że Stany Zjednoczone miały przed wojną około 2500 interceptorów Patriot. W trakcie konfliktu wystrzelono od 1060 do 1430 pocisków tego typu. Produkcja wariantu PAC-3 MSE wynosi obecnie około 650 sztuk rocznie, przy czym połowa dostaw trafia do USA, a reszta do sojuszników i partnerów.
Raport wskazuje także na zużycie pocisków SM-3 i SM-6. Przed wojną USA miały około 400 SM-3, zdolnych do przechwytywania pocisków balistycznych w przestrzeni kosmicznej, i około 1250 SM-6. W czasie operacji użyto do około 250 SM-3 oraz od 190 do 370 SM-6. Odtworzenie tych zapasów do poziomu sprzed wojny ma potrwać około dwóch lat.
Zobacz też: The Economist: Wyczerpane wojną z Iranem USA wstrzymują dostawy broni do Europy
USA zużyły również ponad 1100 pocisków JASSM, czyli lotniczych pocisków manewrujących o obniżonej wykrywalności. CSIS ocenia jednak, że ich zapasy zostaną odbudowane szybciej, ponieważ w poprzednich latach zamawiano ich duże liczby.
Pentagon nie potwierdził obaw przedstawionych w raporcie. Rzecznik resortu Sean Parnell oświadczył, że amerykańska armia „ma wszystko, czego potrzebuje”, aby wykonywać zadania wyznaczone przez prezydenta.
Mimo to skutki zużycia amunicji są już widoczne. Pełniący obowiązki sekretarza marynarki wojennej Hung Cao powiedział w Senacie, że USA wstrzymały część sprzedaży broni Tajwanowi, aby upewnić się, że mają wystarczające zapasy na potrzeby operacji „Epic Fury”.
Kresy.pl/TWZ































