Rosyjski konwój morski został wykryty w pobliżu Japonii i przez kilka dni był monitorowany przez tamtejsze siły samoobrony. W jego skład wchodzą okręty Floty Oceanu Spokojnego, jednostki logistyczne oraz transportowce kojarzone z przewozem ładunków wojskowych. Trasa wskazuje, że grupa może kierować się ku europejskim portom Rosji.
W pobliżu japońskich wybrzeży, siły samoobrony wykryły rosyjski konwój morski składający się z 10 jednostek, który wypłynął z rejonu Władywostoku lub innych portów Kraju Nadmorskiego i obrał kurs na zachód. Formacja została wykryta 8 maja na Morzu Japońskim, a do 13 maja była monitorowana podczas przejścia w rejonie południowych wysp Japonii, po czym wyszła na Morze Filipińskie.
Formacja została zauważona na Morzu Japońskim w rejonie Cieśniny Cuszimskiej, oddzielającej Japonię od Korei Południowej. Japończycy wysłali do jej monitorowania samoloty patrolowe i okręty. Następnie konwój minął południowe wyspy Japonii, wyszedł w rejon Morza Filipińskiego i kontynuował rejs w kierunku południowo-zachodnim.
W skład grupy weszło sześć statków towarowych. Na podstawie zdjęć opublikowanych przez stronę japońską zidentyfikowano jednostki Maia 1, Lady D, Lady Mariia, Lady R oraz Kapitan Danilkin. Część z nich znajduje się na zachodnich listach sankcyjnych w związku z przewozem amunicji, uzbrojenia oraz ładunków wojskowych na trasie Korea Północna–Rosja.
Transportowcom towarzyszą dwie korwety typu Stierieguszczij: Sowierszennyj i Riezkij. Są to okręty Floty Oceanu Spokojnego przystosowane do zadań eskortowych i patrolowych. Obecność eskorty wskazuje, że Rosja zrezygnowała w tym przypadku z wcześniejszej praktyki wysyłania transportowców osobno, w ramach cywilnego ruchu morskiego.
W konwoju płynie także zaopatrzeniowiec typu Dubna oraz holownik oceaniczny Andriej Stiepanow. Pierwsza z tych jednostek umożliwia uzupełnianie paliwa, wody i zapasów podczas rejsu, druga zapewnia wsparcie techniczne w razie awarii. Taki skład pozwala grupie prowadzić długi rejs bez konieczności zawijania do portów państw trzecich, gdzie jednostki objęte sankcjami mogłyby zostać zatrzymane.
Cel rejsu nie został oficjalnie ujawniony przez Moskwę. Kierunek ruchu wskazuje jednak na trasę w stronę cieśniny Malakka, a następnie Oceanu Indyjskiego. Przy założeniu rejsu do europejskich portów Rosji konwój miałby do pokonania około 25 tys. km, najpewniej trasą wokół Afryki oraz dalej w stronę północnej Europy.
Nie wiadomo również, jaki ładunek przewożą rosyjskie transportowce. Na zdjęciach opublikowanych przez japońskie wojsko jednostki nie wyglądają na w pełni załadowane, co może oznaczać przewóz ładunku o dużych gabarytach i mniejszej masie albo ograniczonej ilości cennego wyposażenia.
Rosja w ostatnich miesiącach mierzy się z narastającą presją wobec jednostek wykorzystywanych do obchodzenia zachodnich sankcji. Państwa zachodnie zatrzymywały lub kontrolowały część statków powiązanych z rosyjską logistyką, a Moskwa określała takie działania jako „akty piractwa”. Państwa zachodnie uzasadniały je egzekwowaniem prawa i sankcji.
Na zmianę rosyjskiej taktyki mogły wpłynąć także obawy przed sabotażem lub atakiem na morzu. W 2024 roku rosyjski statek Ursa Major zatonął w pobliżu wybrzeży Hiszpanii po eksplozjach w rejonie maszynowni. Jednostka była wykorzystywana w podobnym modelu transportowym jak statki płynące obecnie w konwoju. Statek mógł przewozić elementy dwóch reaktorów jądrowych dla okrętów podwodnych przeznaczonych dla Korei Północnej.
Przykładowo tankowce transportujące rosyjską ropę przez Morze Bałtyckie coraz częściej wybierają dłuższe trasy, by uniknąć kontroli prowadzonych przez szwedzkie służby. Jak informował Bloomberg, powołując się na dane śledzenia statków, od 7 kwietnia większość objętych sankcjami jednostek zmieniła dotychczasowy kurs.






























