Według „Der Spiegel” w europejskich kręgach politycznych pojawia się nazwisko Angeli Merkel jako możliwej mediatorki w rozmowach dotyczących Rosji i Ukrainy. Była kanclerz zna Władimira Putina i Wołodymyra Zełenskiego oraz mówi po rosyjsku. Pomysł budzi jednak zastrzeżenia ze względu na wcześniejszą politykę Niemiec wobec Rosji i krytykę ze strony państw Europy Wschodniej.
W Niemczech i europejskich kręgach politycznych pojawiły się spekulacje o możliwej roli Angeli Merkel jako mediatorki w ewentualnych rozmowach dotyczących zakończenia wojny Rosji przeciwko Ukrainie. Informację podał „Der Spiegel”.
Według niemieckiego tygodnika europejscy przywódcy przygotowują się na możliwość rozpoczęcia negocjacji. Wśród nazwisk potencjalnych pośredników coraz częściej ma pojawiać się była kanclerz Niemiec.
Początkowo w niemieckich kręgach rządowych spekulowano o możliwym udziale prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera. Problemem mają być jednak zarzuty o zbyt prorosyjskie podejście, formułowane wobec niego przez Ukrainę oraz państwa Europy Wschodniej i kraje bałtyckie.
W tym kontekście w debacie pojawiło się nazwisko Merkel. Jej atutem ma być fakt, że nie pełni już żadnego urzędu państwowego. Była kanclerz zna zarówno Władimira Putina, jak i Wołodymyra Zełenskiego oraz mówi po rosyjsku.
Pomysł zaangażowania niemieckiego polityka w mediacje budzi jednak zastrzeżenia. Szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger ocenił, że taka osoba musiałaby mieć szerokie poparcie europejskie.
„Osoba z Niemiec mogłaby pełnić rolę mediatora tylko wtedy, gdyby cieszyła się szerokim poparciem na poziomie europejskim, szczególnie w Europie Wschodniej i państwach bałtyckich” — powiedział szef Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger w rozmowie z „Der Spiegel”.
„W tej kwestii nie może już być żadnych niemieckich samodzielnych działań” — dodał Ischinger.
Według „Spiegla” przeszkodą może być także sceptycyzm części państw Unii Europejskiej oraz napięte relacje Merkel z obecnym kanclerzem Friedrichem Merzem.
Merkel jako szefowa niemieckiego rządu forsowała projekt Nord Stream 2 mimo sprzeciwu Polski i państw bałtyckich. Odegrała również istotną rolę w porozumieniach mińskich z 2014 i 2015 roku, które nie powstrzymały późniejszej pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.
Biuro Merkel przekazało „Der Spiegel”, że nie skierowano do byłej kanclerz żadnej prośby o podjęcie się roli mediatorki. Na pytanie, czy Merkel mogłaby sobie wyobrazić taką rolę, nie padło jednak zaprzeczenie.
W tle europejskich rozmów pojawiła się także propozycja Władimira Putina. Rosyjski przywódca miał wskazać byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schroedera jako osobę, z którą można prowadzić dialog.
Propozycja została skrytykowana w Berlinie i Kijowie. Schroeder przez lata utrzymywał bliskie relacje z Putinem i był związany z rosyjskimi spółkami państwowymi.
„Gerhard Schroeder był wysoko postawionym lobbystą rosyjskich spółek państwowych. Więc jasne jest, dlaczego Putin chce go przy stole negocjacyjnym — efektywnie zasiadłby po obu stronach stołu” — powiedziała szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas.
Według Reutersa niemieckie władze sceptycznie odnoszą się do rosyjskich sygnałów o gotowości do negocjacji. Jeden z niemieckich urzędników ocenił, że Moskwa nie zmieniła swoich warunków i przedstawia serię fałszywych ofert, których celem ma być rozbicie zachodniego sojuszu.
Kresy.pl/Der Spiegel































