Deklaracja prezydent Litwy, Gitanasa Nausėdy padła po całej serii przypadków, gdy ukraińskie drony rozbijały się na terytorium trzech państw bałtyckich.

„Moje stanowisko jest jasne i kategoryczne. Terytorium Litwy nie było i nie będzie wykorzystywane do jakichkolwiek operacji wojskowych państw trzecich przeciwko państwom sąsiednim. Każda próba nielegalnego użycia litewskiej przestrzeni powietrznej byłaby rażącym naruszeniem suwerenności oraz podstawowych norm prawa międzynarodowego” – oświadczenie Nausėdy zacytował w środę portal Wilnoteka.

Prezydent Litwy zadeklarował przekazanie takiego stanowiska „państwom prowadzącym w Europie działania wojenne”, a także państwo członkowskim Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Już we wtorek doradca Nausėdy podkreśliła w wywiadzie radiowym, że Litwa nie udzieliła żadnemu państwu zgody na wykorzystanie swojego terytorium do prowadzenia jakichkolwiek operacji bojowych.

Na wschodzie Łotwy rozbiły się niedawno dwa ukraińskie drony, które nad ranem wleciały w przestrzeń powietrzną Łotwy od strony Rosji. W Rzeżycy uszkodzone zostały puste zbiorniki ropy, a mieszkańcy trzech miast otrzymali ostrzeżenia SMS. W związku z incydentem poderwano myśliwce misji NATO Baltic Air Policing.

Do poprzedniego takiego incydentu doszło w marcu, kiedy to ukraińskie drony spadły na terytorium wszystkim państw bałtyckich, w tym w rejonie orańskim na Litwie.

W republikach bałtyckich spadają drony kierowane przez Ukraińców do ataku na instalacje naftowe w obwodzie leningradzkim. Moskwa sugeruje, że państw te dają zgodę Kijowowi na wykorzystywanie ich przestrzeni powietrznej.

wilnoteka.lt/kresy.pl

Tagi: , ,
forma płatności