
Niemiecki trałowiec płynie na Morze Śródziemne. Może wesprzeć misję w cieśninie Ormuz
/0 Komentarze/w bezpieczeństwo i obrona, Bliski Wschód, Europa Południowa, Europa Zachodnia, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiNiemcy wysłały trałowiec „Fulda” z Kilonii na Morze Śródziemne, aby w razie decyzji politycznej jednostka była bliżej potencjalnego rejonu działań wokół cieśniny Ormuz. Ewentualny udział Bundeswehry w misji zabezpieczania żeglugi nadal wymaga zgody Bundestagu i odpowiednich podstaw prawnych.
Niemiecki trałowiec „Fulda” opuścił w poniedziałek bazę marynarki wojennej Kiel-Wik i skierował się na Morze Śródziemne. Jednostka ma zostać rozmieszczona bliżej potencjalnego rejonu działań, jeśli Niemcy zdecydują się dołączyć do międzynarodowej misji zabezpieczania żeglugi w cieśninie Ormuz.
Według Federalnego Ministerstwa Obrony chodzi o wcześniejsze rozmieszczenie okrętu bliżej obszaru potencjalnych działań. Rzeczniczka resortu wyjaśniła, że taki ruch pozwoli „zaoszczędzić cenny czas, aby móc szybko wykorzystać zdolności trałowe Fuldy, gdy tylko spełnione zostaną warunki określone przez rząd federalny”.
Na razie „Fulda” ma zostać włączona do natowskiego zespołu przeciwminowego na Morzu Śródziemnym, gdzie będzie poszukiwać min morskich. Na pokładzie znajduje się około 40 żołnierzy, w tym wyspecjalizowani nurkowie-minerzy.
Faktyczne użycie okrętu w cieśninie Ormuz nie zostało jeszcze przesądzone. Wymagałoby zgody Bundestagu oraz odpowiednich podstaw w prawie międzynarodowym. Kanclerz Friedrich Merz zapowiadał wcześniej gotowość Niemiec do udziału w międzynarodowej operacji, ale podkreślał, że potrzebna jest także „solidna koncepcja wojskowa”.
Dowódca floty, wiceadmirał Axel Deertz, powiedział, że obecna sytuacja pokazuje, „z jaką siłą globalne kwestie bezpieczeństwa wkraczają w naszą codzienność”. Jak dodał, marynarka stale wnosi swój wkład w szybkie reagowanie na wiele wyzwań, odpowiednio do poziomu zagrożenia. „Robimy to, dysponując najmniejszą flotą w historii, którą właśnie całkowicie odnawiamy i przebudowujemy. Pływa wszystko, co może pływać” — powiedział.
Deertz zaznaczył, że wyjście „Fuldy” jest jednocześnie rutynowe i wyjątkowe. „To rutyna, ponieważ odzwierciedla nową normalność: zdolność do niezwłocznego reagowania na nieprzewidziane wydarzenia i wypływania mimo szeregu pytań pozostających bez odpowiedzi” — stwierdził. Obecny kryzys nazwał „epizodem w świecie pełnym chaosu”. Podkreślił, że żołnierze nie płyną na ćwiczenia, lecz w stronę obszaru kryzysowego, w którym sytuacja może rozwijać się dynamicznie.
Wiceadmirał wskazał, że warunkiem faktycznego użycia jednostki pozostają zakończenie działań bojowych, zgoda Bundestagu i właściwe ramy prawa międzynarodowego. „Warunkiem jego faktycznego użycia na miejscu pozostają skuteczne zakończenie działań wojennych, zgoda niemieckiego Bundestagu oraz odpowiednie ramy prawa międzynarodowego” — powiedział.
Międzynarodowe przygotowania do ewentualnej misji morskiej są prowadzone pod przewodnictwem Francji i Wielkiej Brytanii. Celem miałoby być zabezpieczenie żeglugi w cieśninie Ormuz po zakończeniu działań wojennych.
Komandor fregaty Inka von Puttkamer, dowódca 3. Eskadry Trałowców, zwróciła się do załogi słowami: „Chcę tylko jeszcze raz powiedzieć, że uważam za godne uwagi to, z jaką postawą ta załoga podchodzi do tej naprawdę wciąż niepewnej misji”.
„Fulda” została wprowadzona do służby w 1998 roku i należy do okrętów klasy Frankenthal. Jednostka ma kadłub z niemagnetycznej stali, systemy sonaru, zdalnie sterowane pojazdy podwodne oraz autonomiczne drony do poszukiwania min. Na pokładzie znajduje się także komora dekompresyjna dla nurków.
Przesunięcie „Fuldy” na Morze Śródziemne oznacza jednocześnie wyłączenie jej z dotychczasowych działań na Morzu Północnym i Bałtyku.
Niemiecka decyzja zapadła w czasie narastającego napięcia wokół cieśniny Ormuz. Minister spraw zagranicznych Johann Wadephul wezwał irańskiego szefa dyplomacji Abbasa Aragcziego do „natychmiastowego odblokowania” szlaku. Cieśnina, kluczowa dla światowego handlu ropą, pozostaje niemal całkowicie zablokowana przez Iran mimo obowiązującego rozejmu.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że od poniedziałku amerykańskie siły będą pomagać statkom handlowym w bezpiecznym przejściu przez cieśninę Ormuz w ramach operacji „Projekt Wolność”. Iran zagroził natomiast atakami na amerykańskie jednostki wojskowe w pobliżu cieśniny. Irańskie media podały później, że marynarka wojenna ostrzelała amerykański okręt, czemu amerykańskie dowództwo zaprzeczyło.
Zobacz: Alternatywy dla Ormuzu są niewystarczające. Państwa Zatoki testują awaryjne trasy eksportu ropy
welt.de / deutschland.de / Kresy.pl































