Ceny ropy naftowej wzrosły do najwyższego poziomu od 2022 roku po doniesieniach o tym, że siły zbrojne USA przygotowują plany kolejnych działań zbrojnych przeciwko Iranowi.
W pewnym momencie przedpołudniowych, czwartkowych notowań baryłka ropy Brent osiągnęła cenę 126 dolarów, co oznaczało wzrost o 7 proc. w stosunku do zamknięcie poprzednich notowań, podał portal BBC. Tym samym kurs sięgnął najwyższego etapu od pierwszego okresu wojny na Ukrainie w 2022 roku, kiedy to rozległe sankcja jakie USA i Unia Europejska nałożyły na Rosję poskutkowały szokiem podażowym.
Obecny futuresy na ropę Brent z dostawą w czerwcu wygasają właśnie w czwartek. Futuresy na lipiec podrożały o około 1,7 proc. do około 112 dolarów za baryłkę.
Donald Trump zapowiedział w środę dalszą blokadę irańskich portów wobec braku postępów w rozmowach. Irańczycy zdecydowanie odrzucają amerykańskie warunki pokoju, nie chcąc ustąpić w kwestii prawa do samodzielnego wzbogacania materiału rozszczepialnego.
Według państwowych mediów irański, Mohsen Rezaei, główny doradca wojskowy najwyższego przywódcy Iranu, ostrzegł, że jeśli blokada ze strony USA będzie kontynuowana, „Iran odpowie”. Amerykańscy wojskowi mieli z kolei rozpocząć opracowywanie wariantów dalszych działań zbrojnych przeciwko niemu.
Możliwość dalszych działań militarnych na Bliskim Wschodzie postawiła traderów w stan gotowości, powiedział Janiv Shah, wiceprezes ds. rynków naftowych w Rystad Energy, którego przytoczyła w czwartek CNN.
„Rynek ropy naftowej przeszedł od nadziei na rozwiązanie problemu fizycznego niedoboru i długoterminowego zagrożenia dla podaży do [przewidywania] możliwej eskalacji konfliktu, która teraz wisi w powietrzu” – napisał w notatce Neil Wilson, strateg w banku inwestycyjnym Saxo.
































