Prezydent Mołdawii wskazała, że integracja z Rumunią mogłaby skrócić drogę do Unii Europejskiej, podkreślając konieczność decyzji obywateli.

Prezydent Mołdawii Maia Sandu oceniła, że ewentualne zjednoczenie jej kraju z Rumunią mogłoby przyspieszyć proces integracji z Unią Europejską. Wypowiedź została udzielona w wywiadzie dla francuskiego dziennika „Le Monde”.

Sandu wskazała, że takie rozwiązanie mogłoby mieć znaczenie praktyczne dla aspiracji europejskich Kiszyniowa. „Pozwoliłoby nam to szybciej dołączyć do Unii Europejskiej i mogłoby nam pomóc” – stwierdziła. Jednocześnie zaznaczyła, że decyzja w tej sprawie musi wynikać z woli społeczeństwa. „Taka decyzja musi zostać podjęta przez większość obywateli” – podkreśliła.

Prezydent Mołdawii, która posiada również obywatelstwo rumuńskie, odniosła się także do innych możliwych scenariuszy związanych z integracją europejską. Wskazała, że jednym z rozważanych wariantów jest przystąpienie kraju do Unii Europejskiej bez regionu Naddniestrza, który pozostaje poza kontrolą władz w Kiszyniowie.

„To jest możliwe rozwiązanie” – zaznaczyła.

Sondaż przeprowadzony wśród mieszkańców Mołdawii wskazuje, że nadal większość z nich jest przeciwna zjednoczeniu z Rumunią, ale jest to już większość niewiele przeważająca nad unionistami.

Z sondażu wynika, że ​​47,7 proc. respondentów kategorycznie sprzeciwiało się zjednoczeniu Mołdawii z Rumunią, natomiast 42,3 proc. popierało tę ideę, zrelacjonował portal Newsmaker. Pozostałe 10 proc. respondentów było niezdecydowanych lub odmówiło odpowiedzi na to pytanie. To wzrost poparcia dla przyłączenia Mołdawii do sąsiedniego państwa. Ubiegłoroczne sondaże wykazały, że poparcie dla zjednoczenia z Rumunią wahało się między 30 proc. a 35 proc.

Jak podaje Newsmaker sondaż został przeprowadzony na kanwie styczniowej wypowiedzi prezydent Mołdawii, Mai Sandu, która twierdziła, że w przypadku zorganizowania referendum o przyłączeniu tego kraju do Rumunii poparłaby takie rozwiązanie.

Zapytani o ocenę tej konkretnej wypowiedzi Sandu większość obywateli wyraziła sprzeciw wobec stanowiska prezydent. 43,5 proc. respondentów zdecydowanie nie zgodziło się z jej stwierdzeniem, a kolejne 8,9 proc. raczej się z nim nie zgadzało. Natomiast 23,7 proc. w pełni popierała jej słowa, zaś 15,6 proc. raczej je popierała. Kolejne 6,6 proc. było niezdecydowanych, a 1,8 proc. odmówiło odpowiedzi.

Badacze zbadali również, jak publiczne stanowisko prezydenta wpływało na osobiste przekonania wyborców. Dla 30,7 proc. respondentów stwierdziło, że nie miało ono wpływu na ich opinię, a 38,7 proc. zadeklarowało, że nie popiera zjednoczenia, niezależnie od wypowiedzi prezydenta. Jednak 17,1 proc. respondentów przyznało, że słowa Sandu sprawiły, że bardziej popierają ideę zjednoczenia z Rumunią. Natomiast 4,2 proc. badanych wskazał, że ich poparcie dla unii spadło. Pozostali respondenci byli niezdecydowani w tej kwestii lub odmówili odpowiedzi.

Od XIV do XIX wieku istniało Hospodarstwo Mołdawskie jako prawosławne księstwo, w którym język romański mieszał się z wpływami kultury wschodniosłowiańskiej. Księstwo to przez większość swojej historii było lennem Imperium Osmańskiego. Obecna Mołdawia to jednak tylko część dawnego hospodarstwa. Właśnie ta część, na wschód od Prutu została zajęta przez Imperium Rosyjskie w XIX wieku.

Mołdawia była częścią Rumunii w latach 1918–1940, która zajęła do po rewolucji w Rosji. W 1940 i ponownie w 1944 anektowana przez Związek Sowiecki. Po rozpadzie bloku wschodniego ogłosiła niepodległość w 1991 roku. Obecnie około 1,5 mln obywateli Mołdawii posiada również rumuńskie obywatelstwo.

W porządku prawnym Rumunii obywatele Mołdawii uznawani są za rodaków.

Zobacz też: Mołdawia wychodzi z WNP. Parlament wypowiada kluczowe umowy

Kresy.pl/1news.az

Tagi: , , ,
forma płatności