Andrzej Poczobut został przekazany Polsce po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskich więzieniach. Wymiana więźniów z Białorusią była wynikiem długich negocjacji z udziałem Polski, USA i kilku innych państw, w tym Rumunii, Mołdawii, Ukrainy, Kazachstanu oraz Federacji Rosyjskiej.
We wtorek doszło do wymiany więźniów między Polską i Białorusią, w wyniku której Andrzej Poczobut odzyskał wolność po ponad pięciu latach spędzonych w białoruskich więzieniach. Dziennikarz i działacz polskiej mniejszości na Białorusi został powitany po polskiej stronie przez premiera Donalda Tuska.
Wymiana była finałem dwuletnich, wielostronnych negocjacji z udziałem ośmiu państw: Polski, Stanów Zjednoczonych, Białorusi, Ukrainy, Kazachstanu, Mołdawii, Rumunii i Federacji Rosyjskiej.
W ramach operacji określanej jako „5 za 5” Polska przyjęła trzy osoby. Oprócz Andrzeja Poczobuta na polską stronę przekazano księdza Pawła Gawła oraz białoruskiego obywatela, który współpracował z polskimi służbami.
W zamian Polska przekazała trzy osoby przebywające w polskich więzieniach. Wśród nich był rosyjski archeolog Aleksander Butiagin, zatrzymany w grudniu 2025 roku przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Według ustaleń Interii kluczową rolę w doprowadzeniu do wymiany odegrała Federacja Rosyjska. Białoruskie KGB publicznie podziękowało rosyjskiej FSB za „szczególny wkład” w organizację całej operacji.
Tusk podkreślił, że sukces był możliwy dzięki wcześniejszym zatrzymaniom osób uznawanych za istotne z punktu widzenia Moskwy, Mińska i Astany, a także dzięki bliskiej współpracy sojuszniczej, zwłaszcza ze Stanami Zjednoczonymi.
„Kilka razy byliśmy blisko finału, a druga strona zawracała w ostatniej chwili. Tym razem współpraca sojusznicza, determinacja naszych służb i dyplomatów oraz bardzo solidne wsparcie Waszyngtonu doprowadziły do szczęśliwego zakończenia” – powiedział Tusk.
Prezydent Karol Nawrocki podziękował prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi za zaangażowanie w uwolnienie Polaka.
„Dziękuję Prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi za doprowadzenie do uwolnienia naszego Rodaka” – napisał na platformie X.
Andrzej Poczobut, więzień polityczny reżimu Łukaszenki, kawaler Orderu Orła Białego na wolności!
Dziękuję Prezydentowi Stanów Zjednoczonych Donaldowi Trumpowi za doprowadzenie do uwolnienia naszego Rodaka. Dziękuję wszystkim, którzy pracowali na ten sukces.— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) April 28, 2026
Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz wskazał, że uwolnienie Poczobuta było efektem decyzji prezydenta Trumpa podjętej po rozmowie z Karolem Nawrockim w Białym Domu.
Ambasador USA w Polsce Thomas Rose skomentował sprawę krótko: „Ameryka spełnia swoje zobowiązania wobec przyjaciół i sojuszników”. Minister Radosław Sikorski odpowiedział: „Dziękuję, ambasadorze; dziękuję, USA!”.
Thank you, Ambassador; Thank you, USA! https://t.co/n9dtqaJCVJ
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) April 28, 2026
W negocjacjach uczestniczył również wysłannik USA ds. Białorusi John Coale, który określił rozmowy jako „bardzo złożone”, ale zakończone sukcesem.
Po przekroczeniu granicy Andrzej Poczobut zapytał premiera Tuska, czy będzie mógł wrócić na Białoruś. „To były jego pierwsze słowa. Odpowiedziałem: «Tylko ty decydujesz. Jesteś już wolnym człowiekiem»” – relacjonował Tusk.
Kim jest Andrzej Poczobut
Przez wiele lat Andrzej Poczobut relacjonował sytuację na Białorusi dla polskich mediów. Wielokrotnie zatrzymywany i sądzony za krytykę reżimu Alaksandra Łukaszenki. 25 marca 2021 roku został aresztowany przez białoruskie władze. Reżim oskarżył go o „rehabilitację nazizmu” za działalność na rzecz kultywowania polskości i publikacje w polskich mediach.
8 lutego 2023 roku Poczobut został skazany na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze. Po odrzuceniu apelacji trafił do więzienia w Nowopołocku. Organizacje broniące praw człowieka uznawały go za więźnia politycznego.
W kategorii „podżegania do nienawiści” białoruska prokuratura zakwalifikowała podejmowane przez polskie organizacje działania na rzecz upamiętnienia i informowania o Armii Krajowej oraz powojennym, antykomunistycznym podziemiu zbrojnym na dawnych Kresach Wschodnich.
Nie były to pierwsze problemy Andrzeja Poczobuta, będącego na celowniku białoruskich władz od lat jako opozycyjny publicysta i działacz zdelegalizowanego przez nie zarządu Związku Polaków na Białorusi. W latach 2011-2012 spędził w areszcie i więzieniu kilkanaście miesięcy ze względu na znieważenie głowy państwa.
Na Białorusi żyje według spisu z 2019 roku 287,6 tys. Polaków, z tego 223,1 tys. w graniczącym z Polską obwodzie grodzieńskim. Największym ich ośrodkiem jest właśnie Grodno, gdzie etniczni Polacy stanowią, według spisu około jednej piątej mieszkańców. Poczobut pochodzi właśnie z tego miasta.
Kresy.pl/Interia
































