Bratysława zapowiada możliwe weto wobec nowych restrykcji UE, uzależniając decyzję od kwestii ropociągu Przyjaźń. Inaczej podchodzi do wsparcia finansowego dla Ukrainy.

Minister spraw zagranicznych Słowacji Juraj Blanár poinformował, że jego kraj jest gotowy zablokować kolejny pakiet sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji. Jednocześnie Bratysława nie zamierza sprzeciwiać się udzieleniu Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro.

Stanowisko to zostało przedstawione członkom Komisji do Spraw Europejskich słowackiego parlamentu. Jak wynika z przekazanych informacji, decyzja o ewentualnym sprzeciwie wobec sankcji ma być uzależniona od sytuacji związanej z funkcjonowaniem ropociągu Przyjaźń.

Blanár wskazał, że Słowacja oczekuje „jasnego, przejrzystego i możliwego do zweryfikowania stanowiska w sprawie wznowienia działania rurociągu Przyjaźń”. Wcześniej przedstawiciele rządu w Bratysławie deklarowali, że poprą sankcje wobec Rosji pod warunkiem, że nie będą one godzić w interesy państwa.

Jednocześnie minister podkreślił, że kwestia sankcji jest oddzielna od decyzji dotyczącej wsparcia finansowego dla Ukrainy. Słowacja nie zamierza blokować przyznania pożyczki, mimo że była ona wcześniej wstrzymywana przez Węgry.

Premier Słowacji Robert Fico zapowiedział wcześniej, że jego kraj może przejąć stanowisko prezentowane dotąd przez Budapeszt w sprawie sankcji. Tymczasem, według informacji przekazywanych przez przedstawicieli przyszłego rządu Węgier, możliwa jest zmiana podejścia i poparcie dla udzielenia Ukrainie wsparcia finansowego przez Unię Europejską.

Kwestia ropociągu Przyjaźń pozostaje jednym z kluczowych elementów sporu. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski informował wcześniej, że infrastruktura uszkodzona w wyniku rosyjskiego ataku może zostać przywrócona do działania do końca kwietnia 2026 roku.

Kresy.pl/dennikn.sk

Tagi: , , ,
forma płatności