Pomimo zawieszenia broni między USA a Iranem ruch w kluczowej cieśninie pozostaje ograniczony. Przepływ statków utrzymuje się na minimalnym poziomie, a ponad 600 jednostek nadal czeka na możliwość tranzytu.
Ruch żeglugowy w cieśninie Ormuz pozostaje poważnie ograniczony mimo ogłoszonego zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Dane z systemów śledzenia statków wskazują, że tylko niewielka liczba jednostek zdecydowała się na przepłynięcie przez ten strategiczny szlak.
Według danych firmy analitycznej Kpler, w środę cieśninę pokonało pięć statków, w czwartek siedem, podczas gdy dzień wcześniej było ich jedenaście. Dla porównania, przed wybuchem konfliktu pod koniec lutego 2026 roku przez cieśninę przepływało codziennie od 120 do 140 jednostek.
Zobacz też: Der Spiegel: Trump stawia NATO ultimatum ws. Ormuzu
Z kolei Lloyd’s List Intelligence podaje, że w rejonie Zatoki Perskiej nadal znajduje się ponad 600 statków, w tym 325 tankowców, które nie mogą kontynuować rejsów z powodu ograniczeń w żegludze.
Analitycy wskazują, że nawet przy utrzymaniu rozejmu maksymalna liczba przepraw może wynosić jedynie 10–15 dziennie. „Choć pewien ruch został wznowiony, pozostaje on bardzo ograniczony, a armatorzy zachowują ostrożność” – oceniła analityk ryzyka handlowego Kpler Ana Subasic.
Cieśnina Ormuz odpowiada za transport około jednej piątej światowych dostaw ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego. Jej faktyczne zablokowanie wywołało jeden z najpoważniejszych w ostatnich latach kryzysów na rynku energii.
Prezydent USA Donald Trump oskarżył Iran o niewywiązywanie się z warunków porozumienia. „Iran wykonuje bardzo słabą pracę, nie pozwalając na transport ropy przez cieśninę Ormuz. To nie jest porozumienie, jakie zawarliśmy” – napisał.
Z kolei szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi zarzucił Stanom Zjednoczonym brak realizacji ustaleń i wskazał na kontynuację działań wojennych przez Izrael. „Piłka jest po stronie USA, a świat obserwuje, czy wywiążą się ze swoich zobowiązań” – stwierdził.
Zobacz też: “Financial Times” poinformował o opłacie, jaką Iran zamierza pobierać od statków w Ormuzie
Eksperci podkreślają, że sytuacja pozostaje niestabilna. „Mamy do czynienia z niepewnością i napięciem. Liczba statków jest minimalna, a firmy obawiają się zagrożeń, w tym informacji o możliwym rozmieszczeniu min” – ocenił analityk morski C. Uday Bhaskar.
Przedstawiciele sektora energetycznego wskazują, że formalne zawieszenie broni nie oznacza przywrócenia swobody żeglugi. „Cieśnina Ormuz nie jest otwarta. Dostęp jest ograniczony i uzależniony od warunków” – oświadczył szef koncernu ADNOC Sultan Ahmed Al Jaber.
Kresy.pl/Al Jazeera





























