Konwój z pomocą kierowany przez przedstawiciela Watykanu został ostrzelany na południu Libanu i musiał zawrócić. Trwające walki przy granicy z Izraelem utrudniają dostarczanie pomocy.
Konwój humanitarny organizowany przez przedstawiciela Watykanu znalazł się pod ostrzałem na południu Libanu i został zmuszony do wycofania się. Do zdarzenia doszło we wtorek w rejonie przygranicznym, gdzie nasilają się starcia między Izraelem a Hezbollahem.
Według informacji przekazanych przez agencję AFP, konwój kierowany przez arcybiskupa Paolo Borgię, nuncjusza apostolskiego w Libanie, zmierzał do chrześcijańskich miejscowości w pobliżu granicy z Izraelem. Celem było dostarczenie pomocy humanitarnej do wiosek dotkniętych walkami.
Zobacz też: Netanjahu: rozejm z Iranem nie obejmuje Libanu. Izrael kontynuuje operacje
Źródła bezpieczeństwa poinformowały, że konwój, eskortowany przez francuskich żołnierzy sił pokojowych ONZ (UNIFIL), kierował się w stronę miejscowości Debl. W trakcie przejazdu został ostrzelany, a kilka pojazdów uległo uszkodzeniu. Nie odnotowano ofiar.
„Konwój znalazł się pod ostrzałem podczas zbliżania się do przygranicznych wiosek” – przekazało źródło, dodając, że misję przerwano po kilku próbach kontynuowania przejazdu. Według tych samych informacji w pobliżu eksplodował także „niezidentyfikowany pocisk”.
Libańska Narodowa Agencja Informacyjna podała, że konwój zawrócił po ponad dwóch godzinach oczekiwania w rejonie miejscowości Bint Dżbeil. Powodem były „wymiana ognia i nasilające się walki”.
Sytuacja w południowym Libanie pozostaje napięta od początku marca 2026 roku, kiedy Hezbollah rozpoczął ostrzał Izraela, deklarując wsparcie dla Iranu. W odpowiedzi izraelska armia przeprowadziła intensywne naloty oraz rozpoczęła operację lądową.
Walki objęły obszary zamieszkane przez ludność cywilną, w tym chrześcijańskie miejscowości, takie jak Debl. Część mieszkańców odmówiła ewakuacji, wskazując, że konflikt „nie jest ich wojną” i wyrażając poczucie opuszczenia po wycofaniu się libańskiej armii z rejonów przygranicznych.
W miejscowości Rmeisz lokalne władze wystosowały apel o pomoc, prosząc o dostawy leków oraz żywności dla dzieci.
Arcybiskup Borgia od początku eskalacji konfliktu organizował kolejne transporty pomocy, jednak sytuacja bezpieczeństwa coraz częściej uniemożliwia ich realizację. Wcześniej planowana wizyta w regionie została odwołana z powodu zagrożeń.
Pomimo ogłoszonego zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem, działania wojenne w Libanie trwają. Władze Izraela wskazują, że rozejm nie obejmuje tego obszaru, co przekłada się na dalsze operacje militarne.
Według dostępnych danych izraelskie działania w Libanie doprowadziły do śmierci co najmniej 1,5 tysiąca osób oraz przesiedlenia ponad 1,2 miliona mieszkańców.
Zobacz też: Izrael zabił pracownika WHO. Organizacja została zmuszona zawiesić transport pacjentów
Kresy.pl/Reuters/licas






























