„Mamy 50 tys. żołnierzy w Japonii i 45 tys. w Korei Południowej, aby chronić ich przed Kim Dzong Unem, z którym mam bardzo dobre stosunki” – powiedział Donald Trump, wyrażając rozczarowanie postawą NATO i pozostałych sojuszników w ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz i wsparcia amerykańskiej wojny z Iranem.
W poniedziałek prezydent USA Donald Trump skrytykował Australię, Japonię i Koreę Południową za brak wsparcia w amerykańskich działaniach przeciwko Iranowi. „Japonia nam nie pomogła, Australia nam nie pomogła, Korea Południowa nam nie pomogła, a potem dochodzi do NATO. NATO nam nie pomogło” — stwierdził Trump.
Trump podkreślił, że Stany Zjednoczone utrzymują znaczną obecność wojskową w regionie Azji i Pacyfiku. „Mamy 50 tys. żołnierzy w Japonii, żeby chronić ich przed Koreą Północną. Mamy 45 tys. żołnierzy w Korei Południowej, żeby chronić nas przed Kim Dzong Unem, z którym bardzo dobrze się dogaduję” — dodał.
Australia potwierdziła, że nie otrzymała formalnego wniosku o wysłanie sił do regionu, ale wzięła udział w rozmowach kryzysowych prowadzonych przez Wielką Brytanię z udziałem ponad 40 krajów.
Prezydent USA stwierdził, że źródłem nieporozumień z NATO był spór o Grenlandię. „Wszystko zaczęło się, jeśli chcecie znać prawdę, od Grenlandii. Chcemy Grenlandii. Oni nie chcą nam jej oddać. A ja powiedziałem: »Żegnaj«” — powiedział Trump.
Warto przypomnieć, że mimo licznych gróźb siłowego przejęcia kontroli nad Grenlandią, na początku kwietnia Waszyngton zaczął negocjować z Danią o dostęp do trzech kolejnych lokalizacji pod budowę lotnisk i portów na Grenlandii. Działania te opierają się na obowiązującym od 1951 roku porozumieniu obronnym, który pozwala Amerykanom na budowę i rozbudowę baz wojskowych na duńskim terytorium zamorskim.
Trump sygnalizował w ostatnich dniach, że poważnie rozważa możliwość wycofania Stanów Zjednoczonych z Sojuszu Północnoatlantyckiego. Słowa te ukazały się tego samego dnia po tym jak szef amerykańskiej dyplomacji, Marco Rubio, który uznał, iż Stany Zjednoczone będą zmuszone „ponowni przeanalizować” swoją przynależność do organizacji.
Trump skrytykował także Francję, zarzucając jej brak wsparcia, w tym odmowę udostępnienia przestrzeni powietrznej dla samolotów lecących do Izraela. W odpowiedzi przedstawiciel administracji prezydenta Emmanuela Macrona wyraził zaskoczenie tymi wypowiedziami. „Jeśli jednak doszliśmy do punktu, w którym Sojusz NATO oznacza, że nie możemy korzystać z tych baz — że w praktyce nie możemy już używać ich do obrony interesów Stanów Zjednoczonych — to NATO staje się układem jednostronnym” – powiedział sekretarz stanu USA.
Odniósł się w ten sposób do decyzji Hiszpanii, Włoch i Francji, które nie zgodziły się na wykorzystywanie przez amerykańskie lotnictwo przestrzeni powietrznej tych państw do prowadzenia działań zbrojnych przeciwko Iranowi.
Wcześniej sekretarz obrony Pete Hegseth ocenił, że działania USA miały na celu „wykonanie głównego wysiłku w imieniu wolnego świata”, jednocześnie wskazując, że inne państwa również powinny zaangażować się w ochronę szlaku.
Ponadto Trump zasygnalizował, że uzależnia dalsze dostawy broni dla Ukrainy od działań europejskich państw na Bliskim Wschodzie. W przeciwnym razie zagroził wstrzymaniem wsparcia w ramach inicjatywy PURL.
28 lutego USA rozpoczęły wojnę z Iranem pod wpływem Izraela, nie konsultując swojego kroku z europejskimi sojusznikami. Jak do tej pory brak osiągnięcia wyraźnych celów strategicznych przez Waszyngtonów, tymczasem Irańczycy przejęli kontrolę nad strategiczną cieśniną Ormuz, co razem z działaniami zbrojnymi doprowadziło do skokowego wzrostu cen surowców energetycznych
Kresy.pl/Associated Press/news.com.au































