Śledztwo francuskiego radia publicznego RFI informuje o możliwej obecności ukraińskich wojsk w zachodniej Libii oraz ich potencjalnym udziale w atakach na rosyjskie jednostki na Morzu Śródziemnym. Doniesienia te opierają się na anonimowych źródłach i obecnie nie zostały oficjalnie potwierdzone ani przez władze Ukrainy, ani Libii.
W materiale śledczym opublikowanym 3 kwietnia, RFI wskazuje, że obecność ukraińskich sił w Libii może świadczyć o rozszerzeniu konfrontacji między Kijowem a Moskwą na inne regiony świata.
Według ustaleń stacji, na które składają się relacje anonimowych libijskich źródeł, w zachodniej Libii rozmieszczono ponad 200 ukraińskich oficerów i specjalistów wojskowych. Miałoby się to odbywać za zgodą rządu w Trypolisie kierowanego przez Abdula Hamida Dbeibaha. Ukraiński personel ma działać m.in. w akademii sił powietrznych w Misracie, w obiekcie operacyjnym w rejonie Zawiji oraz w strukturach koordynacyjnych w stolicy.
Źródła wskazują również na porozumienie zawarte w październiku 2025 roku między władzami w Trypolisie a przedstawicielami Ukrainy. Umowa miała obejmować szkolenie libijskich żołnierzy, zwłaszcza w zakresie obsługi dronów, a także rozwój współpracy wojskowej i możliwe inwestycje w sektorze naftowym.
Ataki na rosyjskie jednostki
Według tych samych relacji obecność ukraińskiego personelu może być powiązana z operacjami prowadzonymi na Morzu Śródziemnym. 4 marca 2026 roku rosyjski gazowiec Arctic Metagaz został zaatakowany przez dron morski wystrzelony z terytorium Libii. Jak twierdzą anonimowe źródła, był to autonomiczny dron nawodny Magura V5, wcześniej wykorzystywany przez Ukrainę na Morzu Czarnym.
RFI przywołuje także wcześniejszy incydent z 19 grudnia 2025 roku. Źródło w ukraińskiej Służbie Bezpieczeństwa, cytowane przez Agencję France-Presse, informowało o ataku na rosyjski tankowiec Qendil, należący do tzw. „floty widmo”, który miał mieć miejsce na wodach międzynarodowych Morza Śródziemnego. Według tych ustaleń jednostkę również zaatakowano przy użyciu drona wystrzelonego z rejonu Misraty.
W kontekście tych wydarzeń Rosja już wcześniej kierowała oskarżenia wobec władz w Trypolisie. W październiku 2025 roku Moskwa zarzuciła rządowi Dbeibaha wspieranie „ugrupowań ukraińskich” oraz zapewnianie im zaplecza logistycznego przy wsparciu brytyjskiego wywiadu.
Ani władze Ukrainy, ani rząd w Trypolisie nie odniosły się dotąd publicznie do tych doniesień.
Separatyzm w Libii
Sytuacja w Libii pozostaje niestabilna – kraj jest podzielony między dwa rywalizujące ośrodki władzy. Rząd w Trypolisie, kierowany przez Abdul Hamid Dbeibah, jest formalnie uznawany przez większość społeczności międzynarodowej i kontroluje północno-zachodnią część państwa.
Wschodnie i częściowo południowe regiony znajdują się pod wpływem sił skupionych wokół Chalifa Haftar i jego Libijskiej Armii Narodowej, która ma swoje zaplecze polityczne na wschodzie kraju, m.in. w Bengazi. Obóz ten jest wspierany przez takie państwa jak Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Rosja.
W zeszłym roku zastępca szefa dowództwa Libijskiej Armii Narodowej złożył wizytę w Mińsku. Na Białoruś przybyła również grupa żołnierzy libijskich sił specjalnych, by wziąć udział w ćwiczeniach wojskowych.
Ponadto w Libii, szczególnie na południu, nadal działają rozproszone grupy dżihadystyczne, choć ich struktury zostały w ostatnich latach znacząco osłabione.
Kresy.pl/RFI




























