Pełniąca obowiązki głowy państwa w Wenezueli Delcy Rodriguez nie znajduje się już na amerykańskiej “czarnej liście”. Administracja Donalda Trumpa zadecydowała w środę o zniesieniu sankcji wobec niej.
Zgodnie z informacją zamieszczoną na stronie internetowej Biura Kontroli Aktywów Zagranicznych Departamentu Skarbu USA nazwisko Rodriguez zostało usunięte listy osób objętych sankcjami. Rodriguez znalazła się na niej w czasach pełnienia funkcji wiceprezydenta Wenezueli przy Nicolasie Maduro. Jednak po porwaniu przywódcy przez amerykańskich komandosów na początku stycznia, przejmując pełnienie obowiązki głowy państwa Rodriguez poszła na ustępstwa wobec Waszyngtonu.
Podająca tę informację France24 przekazał też, że wcześniej, w poniedziałek, funkcjonowanie wznowiła ambasada Stanów Zjednoczonych w Caracas, która pozostawała nieczynna przez siedem lat.
Rozdriguez została zaprzysiężona na głowę państwa jeszcze tego samego dnia – 3 stycznia, którego porwany został Maduro. Wielu komentatorów uznaje, że jest ona reprezentantką obozu władzy, w którym wiele do powiedzenia mają wojskowi i szefowie sił bezpieczeństwa.
Mimo, że deklaratywnie Rodriguez podkreśla, iż Maduro pozostaje formalną głową państwa, którą ona zastępuje, w praktyce obóz jaki reprezentuje poszedł na ustępstwa wobec USA. Jej częścią były negocjacje na temat wkroczenia amerykańskich koncernów naftowych na wenezuelskie złoża, ich udział w dystrybucji wenezuelskiej ropy, czy amnestia dla więźniów politycznych.
Zobacz: USA zwracają Wenezueli skonfiskowany tankowiec
france24.com/kresy.pl





























