Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha zasugerował objęcie sankcjami osób utrzymujących kontakty z rosyjskimi politykami. Propozycje pojawiły się po ujawnieniu nagrań rozmów szefa węgierskiej dyplomacji Pétera Szijjártó z Siergiejem Ławrowem. Kijów uznał te działania za zagrożenie dla poufności unijnych narad i wezwał do reakcji.
W środę w Kijowie, podczas wspólnej konferencji prasowej z minister spraw zagranicznych Irlandii Helen McEntee, minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha odniósł się do ujawnionych nagrań rozmów między szefem dyplomacji Węgier Péterem Szijjártó a ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem, wskazując na konieczność rozważenia nowych sankcji wobec osób podejrzewanych o przekazywanie informacji z zamkniętych posiedzeń unijnych.
„Wiecie, biorąc pod uwagę wczorajsze opublikowane informacje o kontaktach pewnych osób z rosyjskimi klientami, być może nadszedł czas, aby zastanowić się nad objęciem tych osób kolejnymi pakietami sankcji” — stwierdził Sybiha.
W poniedziałek ujawniono raport zespołu dziennikarzy śledczych, z którego wynika, że szef węgierskiej dyplomacji konsultował z władzami w Moskwie działania mające na celu usunięcie z unijnej listy sankcyjnej obywateli Rosji, na których zależało Kremlowi. Ujawnione materiały wskazują również, że w trakcie przerw w obradach unijnych Szijjártó kontaktował się telefonicznie z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych, przekazując bieżące relacje z rozmów.
W kontekście tych ustaleń Sybiha ocenił charakter ujawnionych rozmów, wskazując na ich znaczenie dla bezpieczeństwa struktur unijnych. „Dziś, pośród wszystkich wydarzeń, znalazłem czas, by wysłuchać rozmów, które ujrzały światło dzienne w mediach. Dla mnie to nie są rozmowy. To gorliwe relacjonowanie rosyjskim klientom. To obrzydliwe, haniebne i naprawdę powinno być przedmiotem śledztwa” — powiedział Sybiha.
„W istocie stanowi to zagrożenie dla tych platform dyskusyjnych, które odbywają się w Unii Europejskiej, także tych zamkniętych” — dodał ukraiński minister.
Szef węgierskiej dyplomacji przyznał, że kontaktował się z rosyjskimi władzami w czasie debat o sankcjach UE. Odniósł się w ten sposób do opublikowanych we wtorek, nowych stenogramów jego rozmów z Siergiejem Ławrowem.
Péter Szijjártó odniósł się w środę do publikacji śledczej dotyczącej jego kontaktów z rosyjskimi urzędnikami: „Świetna robota! Udowodnili, że publicznie mówię to samo, co przez telefon” — stwierdził.
Według ustaleń międzynarodowego konsorcjum dziennikarskiego, w skład którego weszły m.in. VSquare i The Insider, węgierskie władze miały zabiegać o złagodzenie unijnych sankcji wobec rosyjskich oligarchów oraz sprzeciwiać się działaniom wymierzonym w tzw. flotę cieni transportującą objętą restrykcjami ropę.
Sam minister nie zaprzeczył, że prowadził takie rozmowy, podkreślając, że jego telefon był od dawna podsłuchiwany.
„Od czterech lat mówimy, że polityka sankcji jest porażką, która wyrządza więcej szkody UE niż Rosji” — powiedział. Dodał również, że „Węgry nigdy nie zgodzą się na sankcje wobec osób lub firm, które są ważne dla naszego bezpieczeństwa energetycznego lub dla osiągnięcia pokoju”.
Dodatkowo Węgry zablokowały w lutym na arenie Unii Europejskiej przyznanie Ukrainie pożyczki w wysokości 90 mld euro oraz pakiet kolejnych sankcji na Rosję.
Kresy.pl/Interfax-Ukraine































