Stany Zjednoczone poleciły swoim ambasadom i konsulatom prowadzenie skoordynowanych działań przeciw „zagranicznej propagandzie” na mediach społecznościowych, wykorzystując do tego szczególnie platformę X Elona Muska – podał „The Guardian”, powołując się na dokumenty Marca Rubio, do których dotarł.
W poniedziałek sekretarz stanu Marco Rubio podpisał depeszę nakazującą wszystkim amerykańskim placówkom dyplomatycznym na świecie rozpoczęcie takich kampanii, rozszerzając tym samym zakres działań dyplomacji publicznej USA.
Czytaj także:
- Władze USA omawiają psychologiczne i cybernetyczne operacje przeciw Iranowi
- Open AI: rosyjskie służby wykorzystywały ChatGPT do operacji propagandowych
- Dyrektor amerykańskiej instytucji antyterrorystycznej odchodzi od Trumpa sprzeciwiając się wojnie z Iranem
W kontekście wojny z Iranem oraz operacji wpływu koordynowanych z Rosji i Chin, wymierzonych w sojuszników USA w Europie, Azji i Ameryce Łacińskiej, personel dyplomatyczny otrzymał szczegółowe instrukcje przeciwdziałania działaniom uznanym za godzące w amerykańskie interesy za granicą – informuje „The Guardian”.
Depesza wyznacza pięć głównych zadań dla ambasad i konsulatów: przeciwdziałanie wrogim przekazom, poszerzanie dostępu do informacji, demaskowanie działań przeciwników, wspieranie lokalnych środowisk sprzyjających interesom USA oraz rozwijanie tzw. „opowiadania historii Ameryki”.
Placówki zagraniczne mają także angażować lokalnych influencerów, naukowców i liderów społeczności do rozpowszechniania przekazów kontrpropagandowych, tak aby nadawać im charakter oddolny, a nie centralnie sterowany.
„Kampanie te mają na celu przerzucanie winy na Stany Zjednoczone, sianie podziałów wśród sojuszników, promowanie światopoglądów sprzecznych z interesami Ameryki, a nawet podważanie jej interesów gospodarczych i wolności politycznych” — napisano w depeszy podpisanej przez Marca Rubio. „Wykorzystując platformy cyfrowe, media kontrolowane przez państwo i operacje wpływu, stanowią bezpośrednie zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA i podsycają wrogość wobec amerykańskich interesów” — dodano.
Dokument nakazuje również koordynację działań z wojskową jednostką operacji psychologicznych Pentagonu (MISO, dawniej PsyOp). Powiązanie dyplomacji publicznej z operacjami informacyjnymi wojska należy do rozwiązań rzadko stosowanych przez Departament Stanu.
W marcu nominowana na podsekretarza stanu ds. dyplomacji publicznej Sarah B. Rogers uznała zwalczanie zagranicznej propagandy za „najwyższy priorytet”. Rzecznik Departamentu Stanu zapowiedział „stanowcze działania w tej zgubnej sprawie” oraz wykorzystanie „wszystkich narzędzi dostępnych w dyplomatycznym arsenale”.
W ubiegłym roku FBI rozwiązało grupę zadaniową ds. wpływów zagranicznych, a Departament Stanu zamknął ośrodek zajmujący się przeciwdziałaniem manipulacjom informacyjnym. Wcześniej działania te finansowano m.in. za pośrednictwem Global Engagement Center, który utracił środki tuż przed powrotem Donalda Trumpa do Białego Domu.
W depeszy jako „innowacyjne” i „oparte na crowdsourcingu” narzędzie wskazano platformę X, zwłaszcza funkcję Community Notes, mającą pomagać w ograniczaniu dezinformacji bez naruszania wolności słowa i prywatności.
W tym samym czasie w Unii Europejskiej spółka X została ukarana grzywną w wysokości 120 mln euro na podstawie aktu o usługach cyfrowych, a wobec platformy wszczęto kolejne postępowania dotyczące narzędzi sztucznej inteligencji i algorytmów rekomendacji. Równolegle Elon Musk pełnił rolę wpływowego doradcy specjalnego w administracji Donalda Trumpa w ramach Departamentu Efektywności Rządowej.
Amerykańskie placówki za granicą mają również wyraźnie oznaczać pomoc finansowaną przez rząd USA, tak aby jej odbiorcy nie mieli wątpliwości co do źródła wsparcia. Uzupełnieniem tych działań będzie zwiększenie dostępności międzynarodowych wiadomości i niezależnych analiz tłumaczonych na języki lokalne.
W krajach, gdzie „propaganda antyamerykańska§ jest szczególnie silna lub dostęp do informacji ograniczony, ambasady i konsulaty mają pełnić funkcję centrów dystrybucji zagranicznych mediów. Zgodnie z wytycznymi ponad 700 tzw. „amerykańskich przestrzeni” — centrów kultury, bibliotek i ośrodków wymiany — ma zostać przekształconych w platformy „nieocenzurowanych informacji” i promowanych jako „strefy wolności słowa”.
Kresy.pl/The Guardian
































