Szef oraz wiceszef MON odnieśli się do informacji o możliwym przeniesieniu systemów Patriot na Bliski Wschód. Podkreślili, że sprzęt pozostaje w Polsce i realizuje swoje zadania.

Kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej skomentował wtorkowe doniesienia o ewentualnym przeniesieniu polskich systemów Patriot na Bliski Wschód. We wtorek w tej sprawie wypowiedzieli się wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz wiceszef resortu Cezary Tomczyk.

„Nasze baterie Patriot i ich uzbrojenie służą do ochrony polskiego nieba i wschodniej flanki NATO. Nic w tej kwestii się nie zmienia i nigdzie nie planujemy ich przemieszczać! Nasi sojusznicy dobrze wiedzą i rozumieją jak ważne mamy tu zadania. Bezpieczeństwo Polski jest absolutnym priorytetem” – napisał Kosiniak-Kamysz.

Podobne stanowisko przedstawił Cezary Tomczyk. „Polskie Patrioty zostają w Polsce. Mają swoje zadanie w kraju. To obrona Polski i wschodniej flanki NATO” – podkreślił.

Wypowiedzi te pojawiły się po publikacji „Rzeczpospolitej”, która informowała, że Stany Zjednoczone miały nieoficjalnie zasugerować Polsce możliwość przeniesienia jednej z baterii Patriot na Bliski Wschód. Według gazety rozważano także przekazanie części pocisków znajdujących się już na wyposażeniu Wojska Polskiego.

Systemy Patriot są intensywnie wykorzystywane w trwającym konflikcie na Bliskim Wschodzie, gdzie służą m.in. do zwalczania rakiet i bezzałogowców. Według amerykańskich mediów zasoby tych systemów są jednak szybko zużywane.

Zobacz: Wojna z Iranem kosztowała USA 11 mld dolarów w ciągu sześciu dni

Czytaj: USA przyspieszają sprzedaż broni na Bliski Wschód. Kontrakty warte 16,5 mld dolarów

Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności