Premier Donald Tusk wykluczył zaangażowanie polskich żołnierzy na Bliskim Wschodzie. Wskazał, że priorytetem pozostaje bezpieczeństwo regionu i zobowiązania w ramach NATO.
Premier Donald Tusk oświadczył, że Polska nie planuje wysyłać swoich żołnierzy do Iranu. Deklaracja padła 17 marca 2026 roku przed posiedzeniem Rady Ministrów i była odpowiedzią na pojawiające się spekulacje dotyczące możliwego udziału Polski w konflikcie na Bliskim Wschodzie.
Szef rządu jednoznacznie wykluczył taki scenariusz, podkreślając, że obecne działania zbrojne w regionie nie mają bezpośredniego związku z bezpieczeństwem Polski. „Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu. Ten konflikt nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa” – powiedział.
Premier zaznaczył, że państwo koncentruje się na realizacji zobowiązań wynikających z członkostwa w NATO oraz na wzmacnianiu własnego potencjału obronnego. „Mamy inne zadania w ramach NATO – dotyczy to zarówno naszych sił lądowych, powietrznych, jak i morskich, które są ciągle w budowie” – wskazał.
Szczególne znaczenie, według rządu, ma bezpieczeństwo w regionie Morza Bałtyckiego. To właśnie tam koncentrowane są wysiłki polskich sił zbrojnych, zarówno w zakresie odstraszania, jak i ochrony infrastruktury.
Donald Tusk podkreślił również, że stanowisko Polski jest zrozumiałe dla partnerów sojuszniczych, w tym Stanów Zjednoczonych. Oznacza to brak presji ze strony NATO na zaangażowanie Polski w działania militarne poza regionem.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump poinformował we wtorek, 17 marca 2026 roku, że większość państw NATO nie zamierza angażować się w operację militarną przeciwko Iranowi. Wypowiedź padła podczas spotkania w Białym Domu z premierem Irlandii Micheálem Martinem z okazji dnia św. Patryka.
Trump ocenił stanowisko sojuszników jako poważny błąd. „Uważam, że NATO popełnia bardzo głupi błąd” – powiedział. Jak dodał, państwa Sojuszu deklarują poparcie dla działań Stanów Zjednoczonych i Izraela, jednak nie chcą brać w nich bezpośredniego udziału. „Wszyscy się z nami zgadzają, ale nie chcą pomóc. Musimy to zapamiętać, bo jest to dość szokujące” – stwierdził.
Kresy.pl/gov.pl































