Podczas prac sejmowych komisji do spraw dzieci i młodzieży oraz cyfryzacji odrzucono obywatelski projekt ustawy, pod którym podpisało się ponad 210 tysięcy obywateli. Zakłada on ochronę dzieci przed pornografią w internecie. Ostateczne losy projektu rozstrzygnie jednak Sejm.
Projekt został przygotowany przez Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris przy współpracy z Centrum Życia i Rodziny. Pod inicjatywą podpisało się 212 tys. obywateli. W marcu 2025 roku odbyło się jej pierwsze czytanie w Sejmie. Autorzy projektu podkreślali wtedy, że proponowane przepisy miały obejmować wyłącznie te strony internetowe, na których treści pornograficzne stanowią istotną część zawartości.
Czytaj także: Parlament Europejski za ograniczeniem dostępu nieletnich do pornografii
Podczas posiedzenia komisji przedstawiciel inicjatywy mec. Rafał Dorosiński wskazał, że projekt był konsultowany z Komisją Europejską, a zgłoszone uwagi zostały uwzględnione w poprawkach. Po głosowaniu komisje zarekomendowały jednak odrzucenie projektu. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 16 posłów, przeciw było 7, nikt nie wstrzymał się od głosu.
Projekt przewidywał wprowadzenie skutecznej weryfikacji wieku użytkowników na stronach pornograficznych. Obowiązek wdrożenia takich mechanizmów miał spoczywać na dostawcach tych serwisów. W przypadku niewprowadzenia nowych zabezpieczeń przewidziano możliwość wpisania stron na czarną listę, utrudnienia dostępu do nich przez dostawców internetu oraz ograniczenia możliwości korzystania przez nie z usług płatniczych. Nadzór nad systemem weryfikacji wieku miał sprawować Urząd Komunikacji Elektronicznej.
Marcin Perłowski, dyrektor Centrum Życia i Rodziny, wyjaśnił założenia projektu wprost. „My w naszym projekcie domagaliśmy się wprowadzenia skutecznych metod weryfikacji wieku, to znaczy, byliby tym obciążeni dostawcy stron pornograficznych i ci dostawcy mieliby obowiązek wprowadzenia na swoich stronach takich mechanizmów” — powiedział Perłowski.
Zobacz: Szwecja uderza w OnlyFans
Jednym z kluczowych elementów projektu była definicja pornografii. Autorzy inicjatywy uznawali jej doprecyzowanie za konieczne dla skutecznej ochrony dzieci i młodzieży oraz dla zamknięcia luki pozwalającej dostawcom takich treści obchodzić prawo. „To przez wiele lat trudnością w stworzeniu jakiejś ustawy, która by chroniła dzieci przed dostępem do pornografii, było stworzenie definicji. My w tym projekcie to właśnie podjęliśmy” — powiedział Perłowski.
Treść ustawy można sprawdzić na stronie stopnarkotykowipornografii.pl, na której również przygotowano zbiór badań naukowych świadczących o szkodliwości oglądania pornografii.
Większość komisji nie poparła projektu obywatelskiego, ponieważ Ministerstwo Cyfryzacji ma przegotowywać własne przepisy dotyczące ochrony małoletnich przed szkodliwymi treściami w sieci.
Wiceszef resortu Michał Gramatyka zapewnił, że projekt ustawy o ochronie małoletnich przed dostępem do treści szkodliwych w internecie jest już niemal gotowy i ma w najbliższym czasie trafić do Stałego Komitetu Rady Ministrów. Rząd deklaruje, że nowe rozwiązania mają mieć szerszy zakres niż projekt obywatelski i obejmować nie tylko strony pornograficzne. Projekt rządowy jest przygotowywany od zeszłego roku
Kresy.pl/opoka.org.pl/Radio Maryja






























