Polska pracuje nad zaawansowanym systemem obrony antydronowej o nazwie San, który ma chronić granice państwa i przestrzeń powietrzną NATO — podaje „Financial Times”. Projekt o wartości około 3,5 mld euro powstaje po incydentach z rosyjskimi dronami naruszającymi polską przestrzeń powietrzną.

Polska buduje system obrony antydronowej, który według zapowiedzi władz ma być jednym z najbardziej zaawansowanych w Europie — zwracał uwagę we wtorek brytyjski dziennik „Financial Times”. Projekt o nazwie San powstaje w odpowiedzi na rosnące zagrożenie ze strony bezzałogowych statków powietrznych wykorzystywanych m.in. przez Rosję w wojnie na Ukrainie.

Jak wskazuje gazeta, decyzja o stworzeniu systemu zapadła po incydencie z września ubiegłego roku, kiedy około 20 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną. Dodatkowym impulsem do przyspieszenia prac były niedawne wydarzenia na Bliskim Wschodzie — irańskie drony Shahed uderzyły w brytyjską bazę na Cyprze po amerykańsko-izraelskich atakach na Iran.

System San ma kosztować około 3,5 mld euro i powstaje we współpracy polsko-norweskiego konsorcjum. Finansowanie ma pochodzić z pożyczek Unii Europejskiej przyznanych Polsce w ramach programu SAFE, którego celem jest zwiększenie europejskiej produkcji zbrojeniowej w odpowiedzi na rosyjską agresję.

Według „Financial Times” system będzie składał się z 18 mobilnych baterii antydronowych wyposażonych w radary, sensory oraz środki rażenia połączone z centralnym systemem dowodzenia. Elementy uzbrojenia mają być montowane na setkach pojazdów patrolujących polskie granice i zintegrowanych z krajowymi oraz sojuszniczymi systemami obrony.

„Wrzesień był dla Polski dużą lekcją, ponieważ musieliśmy używać tego, co mieliśmy, czyli myśliwców z rakietami, z których każda kosztuje około 1 mln dolarów, by zestrzeliwać drony warte być może 1000 dolarów” — powiedział cytowany przez gazetę generał w stanie spoczynku Jarosław Gromadziński.
„Pokazało to, że musimy szybko wypełnić dużą lukę w naszej obronie powietrznej”.

Jak przypomina „Financial Times”, premier Donald Tusk zapowiedział stworzenie „najbardziej nowoczesnego, inteligentnego i zintegrowanego systemu obrony antydronowej w Europie”.

System ma łączyć środki walki elektronicznej — takie jak zagłuszanie sygnału czy zakłócanie nawigacji — z klasycznymi metodami zwalczania celów powietrznych. Wśród planowanych rozwiązań są m.in. drony przechwytujące, działa kalibru 30 mm oraz pociski kierowane zdolne do zwalczania nisko lecących śmigłowców i bezzałogowców.

Projekt realizują Polska Grupa Zbrojeniowa, norweska firma Kongsberg oraz polski producent Advanced Protection Systems (APS). Jak podaje dziennik, pierwsze baterie mają zostać dostarczone do Wojska Polskiego jeszcze przed końcem roku, a pełna gotowość operacyjna systemu planowana jest w ciągu dwóch lat.

„Financial Times” zwraca jednak uwagę, że projekt budzi także spory polityczne w Polsce. Opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwia się finansowaniu programu z unijnych pożyczek, argumentując, że mogłoby to ograniczyć suwerenność Polski w decyzjach dotyczących zakupów zbrojeniowych.

Jak podkreśla współwłaściciel APS Radosław Piesiewicz, projekt opiera się na doświadczeniach wyniesionych z wojny na Ukrainie. „To zupełnie nowa koncepcja, ale oparta na doświadczeniach Ukrainy” — powiedział.

Według przedstawicieli norweskiej firmy Kongsberg program San pokazuje rosnącą rolę Polski w europejskim sektorze obronnym. „Program San potwierdza pozycję Polski jako regionalnego centrum innowacji w zakresie zwalczania dronów” — powiedział rzecznik firmy Ivar Simonsen.

„Financial Times” zauważa również, że choć w Unii Europejskiej pojawiają się koncepcje budowy wspólnej „ściany dronowej”, polskie władze chcą działać szybciej i stworzyć system, który będzie można realnie testować na granicach państwa.

ft.com / Kresy.pl
Tagi: , , , , , , ,
forma płatności