Nieznani sprawcy oddali strzały w kierunku budynku konsulatu Stanów Zjednoczonych w Toronto. Kanadyjskie służby zwiększyły ochronę placówek USA i Izraela, a sprawa jest badana jako incydent związany z bezpieczeństwem narodowym.

Kanadyjskie służby bezpieczeństwa zwiększyły ochronę amerykańskich i izraelskich placówek dyplomatycznych po tym, jak we wtorek nad ranem oddano strzały w kierunku budynku konsulatu Stanów Zjednoczonych w Toronto. Do zdarzenia doszło około godziny 5:30 czasu lokalnego.

Funkcjonariusze policji, którzy przybyli na miejsce, znaleźli łuski po nabojach oraz uszkodzenia elewacji budynku. Według informacji służb w wyniku incydentu nikt nie odniósł obrażeń.

Jak przekazał zastępca komendanta policji w Toronto Frank Barredo, ze wstępnych ustaleń wynika, że około godziny 4:30 nad ranem przed budynkiem konsulatu zatrzymał się biały samochód typu SUV. Z pojazdu wysiadło dwóch mężczyzn, którzy oddali strzały z broni krótkiej w kierunku wejścia do placówki, a następnie odjechali z miejsca zdarzenia.

Sprawa jest obecnie badana przez służby jako incydent mogący mieć związek z bezpieczeństwem narodowym. Szef jednego z wydziałów Królewskiej Kanadyjskiej Policji Konnej Chris Leather poinformował, że w związku z atakiem zwiększona zostanie ochrona amerykańskich i izraelskich konsulatów w Toronto, a także ambasad tych państw w stolicy kraju, Ottawie.

„Te konsulaty wymagają obecnie zwiększonej czujności i ochrony w nadziei, że uda się obniżyć poziom napięcia” – powiedział podczas konferencji prasowej.

Do incydentu odniósł się również premier Kanady Mark Carney. W opublikowanym w mediach społecznościowych oświadczeniu określił zdarzenie jako „naganny akt przemocy i próbę zastraszenia”.

„Policja zrobi wszystko, aby sprawcy tych brutalnych działań zostali zidentyfikowani i pociągnięci do pełnej odpowiedzialności karnej” – napisał.

Strzały oddane w kierunku konsulatu USA miały miejsce kilka dni po serii innych incydentów w rejonie Toronto. W poprzednim tygodniu doszło tam do trzech oddzielnych przypadków ostrzelania synagog. W żadnym z tych zdarzeń nie było rannych.

Policja podkreśla jednak, że na obecnym etapie śledztwa jest zbyt wcześnie, aby stwierdzić, czy atak na konsulat ma związek z wcześniejszymi incydentami.

Departament Stanu USA poinformował w komunikacie, że jest świadomy zdarzenia i pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo.

W ostatnich dniach odnotowano również inne incydenty dotyczące amerykańskich placówek dyplomatycznych. W niedzielę przy ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Oslo w Norwegii doszło do eksplozji improwizowanego ładunku wybuchowego.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , ,
forma płatności