Media informują o pojawiających się w przestrzeni publicznej doniesieniach, według których Polska mogłaby rozważyć pozyskanie niemieckich bojowych wozów piechoty Lynx KF41 jako alternatywy dla krajowego programu ciężkiego BWP Ratel (CBWP), rozwijanego w ramach Polskiej Grupy Zbrojeniowej i Huty Stalowa Wola. Taki scenariusz miałby pozwolić na szybsze zaspokojenie pilnych potrzeb Wojska Polskiego.

Serwis wnp.pl przypomniał w poniedziałek, że po latach prac ruszyła seryjna produkcja pływającego Borsuka. Zawarto już umowy ramowe na ok. 1400 pojazdów oraz pierwszą umowę wykonawczą na 111 sztuk, a kolejna – na 146 wozów – jest w toku. Równolegle rozwijany jest cięższy odpowiednik, czyli Ratel, który ma być lepiej opancerzony, niepływający i przeznaczony do współdziałania m.in. z czołgami Abrams. Jego masa ma wynosić 42–48 ton, wobec 28–30 ton w przypadku Borsuka.

W odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota zapewnił, że nie są prowadzone rozmowy o przeniesieniu produkcji Ratela poza dotychczasowe struktury konsorcjum. Podkreślił, że „Program Ciężkiego Bojowego Wozu Piechoty Ratel prowadzony jest w formule konsorcjum, w ramach którego zadania przypisywane są jego członkom adekwatnie do posiadanych kompetencji, zasobów kadrowych i technicznych oraz możliwości produkcyjnych. W ramach wspomnianego konsorcjum nie są prowadzone rozmowy o przeniesieniu produkcji, a o jej zaplanowaniu w taki sposób, by możliwe było znaczne podniesienie tempa produkcji oraz optymalizacja wykorzystania istniejących zdolności produkcyjnych spółek z grupy kapitałowej PGZ i dostosowanie mocy produkcyjnych do zwiększonego zapotrzebowania Sił Zbrojnych RP”.

Jak relacjonuje wnp.pl, ze względu na to, że wojsko potrzebuje nowych pojazdów „na wczoraj”, zaczęły pojawiać się informacje o alternatywnych rozwiązaniach. W tym kontekście wskazuje się możliwość zakupu licencji na niemiecki bojowy wóz piechoty Lynx KF21 produkowany przez Rheinmetall, który miałby bezpośrednio konkurować z polskim projektem CBWP.

„Jako że wojsko potrzebuje takich pojazdów »na wczoraj«, to zaczęły się też pojawiać inne doniesienia o tym, jak szybko można uzupełnić braki. Jak choćby te, że Polska może kupić licencję na bojowy wóz piechoty Lynx KF41, produkowany przez niemiecki koncern Rheinmetall i że opcja ta miałaby bezpośrednio konkurować z polskim projektem CBWP. O ewentualnym zakupie niemieckiego wozu na dobre zaczęto mówić na targach obronnych w Kielcach w 2024 r., kiedy niemiecki koncern Rheinmetall wprost zaprezentował pojazd Lynx KF41 jako propozycję dla polskiego programu ciężkiego wozu bojowego. W ostatnim czasie pojawiły się niepotwierdzone oficjalnie doniesienia, że pewną partię niemieckich BWP rzeczywiście możemy kupić z wykorzystaniem środków z pożyczki SAFE, by dzięki temu szybciej uzupełnić braki polskiej armii” – czytamy.

Lynx KF41 to średnio-ciężki wóz bojowy o dużym potencjale modernizacyjnym. Jest cięższy od CV90 czy koreańskiego AS-21 Redback, oferuje wysoki poziom ochrony, ale kosztem mobilności w trudnym terenie. Wnp.pl zwraca uwagę, że pojazd nie ma jeszcze doświadczeń bojowych. W styczniu 2026 roku Rheinmetall podpisał umowę na dostawę pięciu egzemplarzy dla Ukrainy, jednak trudno mówić o ich sprawdzeniu w warunkach wojennych. Wcześniej 218 takich wozów kupiły Węgry za ponad 2 mld euro.

Jak zauważa portal, ewentualna współpraca z niemieckim producentem mogłaby wpisywać się w założenia unijnego programu SAFE, który promuje projekty realizowane we współpracy międzynarodowej.

Zobacz: Tusk: Niemcy i Ukraina zainteresowane polskimi zestawami Piorun

Czytaj: Media: Francja zainteresowana kupnem Piorunów. Część trafi na Ukrainę

wnp.pl / Kresy.pl
Tagi: , , , , , ,
forma płatności