Stowarzyszenie Czerwonego Półksiężyca Republiki Islamskiej podał we wtorek, że liczba ofiar ataku amerykańsko-izraelskiego na Iran przekroczyła pół tysiąca.
Czerwony półksiężyć twierdził pod koniec trzeciego dnia wojny, że liczba ofiar śmiertelnych jak do tej pory wynosi 555. Organizacja oszacowała też, że amerykańskie bądź izraelskie pociski spadły na ponad 130 miast i wsi w Iranie, jak zrelacjonowała agencja informacyjna Interfax. Potwierdziła również atak na szkołę podstawową dla dziewcząt w Minabie w południowej części kraju, gdzie, według najnowszych danych, zginęło 165 osób a rannych zostało kolejnych 96, głównie dzieci.
W sobotę rano USA i Izrael rozpoczęły zbrojny atak na Iran. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Atak został przeprowadzony także na bazę proirańskiej milicji w Iraku.
Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. Giną też irańscy cywile.
Łącznie, w ciagu pierwszych dwóch dni USA i Izrael miały przeprowadzić na Iran ponad 2 tys. uderzeń.
Iran wyłonił już Tymczasową Radę Przywódczą jako przejściową władzę zwierzchnią kraju. Jeden z jej członków wezwał w poniedziałek do kontynuowania oporu.
Poważniejsza jest także odpowiedź Iranu, który wystrzelił rakiety nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.
Jak poinformowaliśmy już na naszym portalu, tankowiec o nazwie Skylight, pływający pod banderą Republiki Palau, został zaatakowany w cieśninie Ormuz. Na statku wybuchł duży pożar.
Nie wiadomo kto zaatakował tankowiec. Jednak uderzenie nastąpiło po deklaracji irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej o blokadzie cieśniny Ormuz. Deklaracja ta była nadawana w sobotę do wszystkich jednostek znajdujących się w cieśninie, choć potem była dementowana przez irańską dyplomację.
Podmioty zajmujące się transportem morskim już informują o wstrzymaniu rejsów w regionie.
W Arabii Saudyjskiej celem stała się rafineria ropy naftowej. Katar po uderzeniach irańskich dronów ogłosił w poniedziałek wstrzymanie produkcji LNG, co już spowodowało skok jego cen na światowych rynkach.
Zarówno prezydent USA Donald Trump, jak i premier Izraela Binjamin Netanjahu ogłosili, że celem wojny jest zmiana władz Iranu.
interfax.ru/kresy.pl































