Wojsko zostaje przy torach na kolejne trzy miesiące. Prezydent Karol Nawrocki przedłużył operację „Horyzont”, w ramach której nawet 10 tys. żołnierzy wspiera Policję w ochronie infrastruktury kolejowej.
Prezydent Karol Nawrocki podpisał postanowienie o przedłużeniu użycia Sił Zbrojnych RP do wsparcia Policji w monitorowaniu i ochronie infrastruktury kolejowej. Zgodnie z treścią postanowienia, „w okresie od dnia 1 marca 2026 r. do dnia 31 maja 2026 r., w związku z zaistniałymi aktami dywersji dotyczącymi infrastruktury kolejowej, zostaną użyte oddziały i pododdziały Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej do pomocy oddziałom i pododdziałom Policji”.
Operacja „Horyzont” rozpoczęła się jesienią 2025 roku w reakcji na incydenty na torach. Do wsparcia Policji skierowano siły ze wszystkich rodzajów wojsk, w tym Wojsk Obrony Terytorialnej, Wojsk Specjalnych, komponentu cyberprzestrzeni, jednostek inżynieryjnych oraz formacji dronowych.
Zadaniem operacji est wsparcie funkcjonariuszy i innych służb w patrolowaniu oraz monitorowaniu obiektów kolejowych. W zależności od potrzeb do działań może zostać skierowanych do 10 tys. żołnierzy. Za koordynację odpowiada Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, które decyduje o rozmieszczeniu sił adekwatnie do sytuacji.
Bezpośrednim impulsem do uruchomienia misji były akty dywersji odnotowane w listopadzie. W dniach 15–17 listopada w miejscowości Mika na trasie Warszawa–Lublin eksplozja ładunku wybuchowego zniszczyła fragment toru. W innym miejscu, w pobliżu stacji Gołąb w województwie lubelskim, uszkodzenie linii trakcyjnej doprowadziło do wybicia szyb w jednym z wagonów, pociąg z 475 pasażerami musiał gwałtownie hamować.
Szef rządu poinformował, że za jeden z aktów sabotażu odpowiada dwóch obywateli Ukrainy współpracujących z rosyjskim wywiadem. Według jego słów polskie służby i prokuratura dysponują ich danymi oraz utrwalonymi wizerunkami. Podejrzani mieli opuścić terytorium Polski, uciekając na Białoruś przez przejście graniczne w Terespolu. Rozesłano za nimi listy gończe.
Nowe podejrzenie sabotażu pojawiło się w połowie lutego. W rejonie stacji Puławy Azoty zatrzymano 25-letniego obywatela Mołdawii podejrzewanego o planowanie aktu dywersji. Według prokuratury mógł on dążyć do wykolejenia lub wysadzenia składu przewożącego olej napędowy.
Czytaj również: Katastrofa kolejowa w Hiszpanii. Zdjęcia torów wywołały porównania z aktami sabotażu
Kresy.pl/bbn.gov.pl































