Nowa umowa handlowa między Waszyngtonem a Buenos Aires otwiera argentyński rynek na amerykańskie produkty oznaczane nazwami chronionymi w Europie, takimi jak „pecorino” i „feta”. Zdaniem ekspertów może to osłabić ochronę tradycyjnych wyrobów UE przewidzianą w umowie z Mercosurem.
Na początku lutego w Waszyngtonie przedstawiciele Argentyny podpisali z administracją prezydenta Donalda Trumpa oraz prezydenta Javiera Mileia porozumienie o handlu i inwestycjach. Umowa obejmuje taryfy, dostęp do rynku, zasady inwestowania i regulacje, a jej skutkiem może być podważenie ochrony europejskich nazw produktów spożywczych w Ameryce Południowej.
W styczniu podpisano umowę handlową między Unią Europejską a blokiem Mercosur, do którego należą Argentyna, Brazylia, Paragwaj i Urugwaj. Porozumienie przewiduje ochronę ponad 340 produktów spożywczych i napojów z oznaczeniami geograficznymi. Najwięcej beneficjentów znajduje się we Włoszech – 57 produktów, we Francji – 63, w Hiszpanii – 59 oraz w Niemczech – 27. Polska posiada dwa chronione oznaczenia: „Polską Wódkę” i Żubrówkę.
Wiele państw UE uzależniało swoją zgodę na umowę z Mercosur od właśnie ochrony europejskich oznaczeń geograficznych przed podrabianiem. Nowe porozumienie Waszyngtonu z Buenos Aires dopuszcza jednak sprzedaż w Argentynie amerykańskich serów z europejskimi oznaczeniami. Nazwy te mają być traktowane jako generyczne, co umożliwi amerykańskim producentom ich swobodne używanie.
John Clarke, były główny negocjator UE ds. rolnictwa, ocenił, że problem dotyczy „ośmiu lub dziewięciu warunków”, które miały podlegać ochronie na mocy umowy z Mercosurem. Dodał, że nowe regulacje ograniczają możliwość Argentyny w zakresie blokowania użycia symboli i wizerunków nawiązujących do chronionych oznaczeń. „Pozwala to amerykańskim producentom na swobodne korzystanie z wizerunków, logotypów, flag, kolorów, kształtów, butelek – całej reputacji europejskich oznaczeń geograficznych” — podkreślił były negocjator.
Prezydent Milei określił porozumienie z USA jako „historyczny kamień milowy” oraz „zwycięstwo wolności”, stwierdzając, że Argentyna stała się „najbardziej wiarygodnym partnerem USA w regionie”. Plan zakłada, że od marca Argentyna będzie mogła eksportować do Stanów Zjednoczonych wiele produktów bezcłowo, w tym wrażliwe produkty rolne, takie jak wołowina.
Nowa umowa wywołała sprzeciw części środowisk rolniczych w Europie. Włoski związek rolników Coldiretti zapytał: „Jaką ochronę może zagwarantować umowa Mercosur włoskim specjałom, jeśli jeden z jej głównych sygnatariuszy otworzy drzwi do całkowitej liberalizacji ich imitacji?”. Copa-Cogeca, reprezentująca europejskie organizacje rolnicze, stwierdziła, że „taki krok Argentyny jedynie wzmocniłby nasz sprzeciw wobec umowy”.
Charles Deparis, prezes organizacji oriGIn EU, ocenił, że jest „coraz bardziej zaniepokojona strategią USA ukierunkowaną na oznaczenia geograficzne”. „Takie podejście bezpośrednio kwestionuje konkretne europejskie oznaczenia geograficzne, zachęcając państwa trzecie do klasyfikowania niektórych nazw chronionych w ramach unijnego systemu oznaczeń geograficznych jako nazw generycznych lub zwyczajowych, co umożliwiłoby każdemu ich używanie” — powiedział Deparis.
Alexander Anton, sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Mleczarskiego, wskazał, że „Stany Zjednoczone podążają śladem UE, próbując podważyć części partnerstwa dotyczące oznaczeń geograficznych oraz umowy o wolnym handlu negocjowane przez naszą Unię”. Jednocześnie odrzucił amerykańskie podejście, nazywając je „stratą czasu i energii”. „Nasze kultowe europejskie sery są cenione przez miłośników sera na całym świecie ze względu na ich niezrównane, wyjątkowe właściwości zakorzenione w terroir” — dodał Anton.
W Parlamencie Europejskim pojawiły się głosy, że w obliczu działań Argentyny i USA konieczne jest przyspieszenie ratyfikacji umowy UE–Mercosur. „Nie możemy dłużej odkładać umowy UE–Mercosur: jej wcześniejsze zatwierdzenie sprawiłoby, że umowa Trump–Milei stałaby się nieważna” — powiedział jeden z przedstawicieli europarlamentu.
Odmienne stanowisko zajęła francuska deputowana Céline Imart, rolniczka związana z centroprawicą, która sprzeciwia się porozumieniu z Mercosurem, argumentując, że podważa ono zaufanie rolników do przewidzianych zabezpieczeń.
W kontekście wyścigu o ratyfikację Geraldo Vidigal, profesor prawa handlu międzynarodowego z Uniwersytetu Amsterdamskiego, stwierdził: „Trudno sobie wyobrazić, jak Argentyna będzie w stanie przestrzegać obu umów”. Ocenił, że ochrona unijnych nazw serów i mięs była jednym z „wielkich sukcesów” europejskiego rolnictwa, a opóźnianie porozumienia z Mercosurem pokazało, „jak głupia była UE, opóźniając i opóźniając porozumienie z Mercosurem”.
21 stycznia Parlament Europejski przegłosował skierowanie umowy Unii Europejskiej z Mercosurem do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, co może zamrozić jej procedowanie na około dwa lata. Eurodeputowani chcą, by Trybunał ocenił zgodność porozumienia z prawem unijnym oraz kwestie związane z trybem jego stosowania. Kanclerz Friedrich Merz oświadczył, że nie zgadza się z decyzją PE, a porozumienie musi mimo wszystko wejść w życie. „Decyzja Parlamentu Europejskiego w sprawie umowy Mercosur jest godna ubolewania. Błędnie ocenia sytuację geopolityczną. Jesteśmy przekonani o legalności umowy. Koniec z opóźnieniami. Umowa musi teraz wejść w życie tymczasowo”. – oświadczył kanclerz.
Warto zaznaczyć, że w Paragwaju zakwestionowano obowiązywanie mechanizmów zabezpieczających przyjętych przez Unię. Minister spraw zagranicznych Paragwaju Rubén Ramírez Lezcano stwierdził, że unijne klauzule ochronne „nie są częścią umowy”. Jak podkreślał, zabezpieczenia przyjęte jednostronnie przez Unię Europejską nie wiążą państw Mercosuru.
Kresy.pl/Euractiv/ar.usembassy.gov































