Samolot myśliwski PZL P.7a był jedną z najważniejszych konstrukcji polskiego lotnictwa na początku lat trzydziestych. W chwili wybuchu wojny w 1939 roku maszyna ta wciąż pozostawała w użyciu, mimo że jej możliwości bojowe nie odpowiadały już realiom nowoczesnego konfliktu.
Głównym konstruktorem samolotu myśliwskiego PZL P.7 był inżynier Zygmunt Puławski. Prototyp maszyny został oblatany w październiku 1930 roku, a dwa lata później, w 1932 roku, rozpoczęto produkcję seryjną wersji P.7a. Łącznie powstało 151 egzemplarzy, które w pierwszej połowie lat trzydziestych stanowiły podstawowe wyposażenie polskich eskadr myśliwskich.
Początkowo samoloty uzbrojono w karabiny maszynowe Vickers wz. 09/32 oraz wz. E. W kolejnych seriach wprowadzono polskie karabiny PWU FK wz. 33 kalibru 7,92 mm. W swoim czasie P.7a uchodził za konstrukcję udaną. Charakteryzował się dobrą zwrotnością i właściwościami akrobacyjnymi, co było wysoko oceniane przez pilotów. Samolot wzbudził także zainteresowanie zagraniczne, m.in. w Bułgarii, Rumunii, Japonii, a nawet w Związku Sowieckim.
Zobacz też: C7P – zapomniany ciągnik Wojska Polskiego u progu wojny
W okresie pokoju maszyny te wykorzystywano nie tylko do szkolenia i ćwiczeń, lecz również do zadań patrolowych, m.in. nad rejonem budowy umocnień na odcinku Pińsk–Krzemieniec Podolski. Po wprowadzeniu do służby nowszego myśliwca P.11a rozpoczęto stopniowe wycofywanie P.7a z jednostek liniowych i kierowanie ich do szkół lotniczych.
Z biegiem lat ujawniły się jednak zasadnicze wady konstrukcji. Samolot posiadał silnik o zbyt małej mocy, słabe – zarówno pod względem ilości, jak i jakości – uzbrojenie oraz ciasną i przewiewną kabinę. W 1939 roku P.7a był już konstrukcją wyraźnie przestarzałą. Niedostatki te nadrabiał jednak dużą zwrotnością oraz zdolnością do startu i lądowania na krótkich, nierównych pasach o długości około 150 metrów.
Proces przezbrajania lotnictwa myśliwskiego nie został zakończony przed 1 września 1939 roku. W efekcie samoloty P.7a nadal znajdowały się na stanie eskadr myśliwskich, m.in. 123., 151. i 162., a także kilku improwizowanych jednostek. Początkowo wykorzystywano je w roli myśliwców, później głównie jako maszyny rozpoznawcze i kurierskie. Ich zadaniem była raczej demonstracyjna obecność nad miastami niż realna walka z nowoczesnym lotnictwem przeciwnika.
Zobacz też: 7TP – geneza, rozwój i bojowe użycie najlepszego polskiego czołgu kampanii 1939 roku
We wrześniu 1939 roku użyto łącznie 69 samolotów P.7a. Maszyny te uzyskały około dziesięciu potwierdzonych zestrzeleń, ponosząc jednocześnie bardzo duże straty – utracono 54 egzemplarze, w tym 22 w walkach. Część samolotów ewakuowano do Rumunii, gdzie zostały bezprawnie przejęte i wykorzystane w szkolnictwie lotniczym. Inne egzemplarze trafiły w ręce Niemców i Sowietów, którzy używali ich głównie do celów pomocniczych.
Zobacz też: Od Carden-Loyda do TK-3. Narodziny polskiej tankietki rozpoznawczej [+VIDEO]
Kresy.pl












