Środa była dniem, który separatyści ogłosili “Dniem Męczenników Południa”. W jednym z miast ich manifestacja przerodziła się w zamieszki i strzelaninę prowadzącą do ofiar śmiertelnych .
Według Al Jazeera tłum zwolenników secesji południowej części Jemenu zgromadzony w mieście Atak próbował wtargnąć do gmachów administracji rządowej. Według administracji międzynarodowo uznawanego rządu, separatyści prowadzili szturm z wykorzystaniem broni palnej. Funkcjonariusze władz w Adenie odpowiedzieli ogniem. Rami Lamlas, zastępca dyrektora szpitala prowincji Szabwa, powiedział w wywiadzie dla Al Jazeery, że zginęło pięć osób, a 39 zostało rannych.
Według Al Mayadeen w administracja rządu już wcześniej rozmieściła na placu wyznaczonym na manifestacji swoich żołnierzy. W efekcie strzelaniny zgromadzenie zostało rozproszone.
“Dzień Męczenników Południa” ogłoszony został przez główną organizację południowojemeńskich separatystów – Południową Radę Przejściową (STC). Jej działacze twierdzili przed rozpoczęciem zgromadzenia, że żołnierze wiecu zniszczyli scenę przygotowaną przez organizatorów manifestacji. Miejski komitet STC w Ataku nazwał określił to, jako „rażące naruszenie praw i wolności oraz atak na prawo do pokojowego wyrażania opinii”. W oświadczeniu zdeklarowano, że „represyjne praktyki” nie powstrzymają jej przed przeprowadzeniem wydarzenia zgodnie z planem.
Oficjalne struktury bezpieczeństwa prowincji Szabwa ostrzegały przed uczestnictwem w tym, co nazwały demonstracjami organizowanymi bez zezwolenia. Po manifestacji twierdziły, iż „uzbrojeni infiltratorzy” zaatakowali jednostki sił bezpieczeństwa i wojska, używając ostrej amunicji podczas próby szturmu na siedzibę gubernatora, zrelacjonował portal Al Mayadeen.
W oświadczeniu struktur bezpieczeństwa określono incydent jako „poważne odstępstwo od wezwań do pokojowego protestu i rażące naruszenie prawa i porządku” i zaapelowano do mieszkańców, aby nie uczestniczyli w kolejnych wystąpieniach ulicznych.
W ramach wojny domowej w Jemeni trwającej już ponad dekadę doszło do konsolidacji południowojemeńskich separatystów odwołujących się do tradycji istniejącej w latach 1967-1990 Ludowo-Demokratycznej Republiki Jemenu, jedynego komunistycznego państwa arabskiego. Walczą oni z Ansarullahem, ale okresowo wchodzili w konflikty także z oddziałami lojalnymi wobec oficjalnych władz emigracyjnych. Południowej Radzie Tymczasowej patronują Zjednoczone Emiraty Arabskie. Interweniowały one w 2015 roku zbrojnie przeciw Hutim wspólnie z Saudyjczykami, lecz potem dwaj interwencji poróżnili się.
Po 2019 r. STC dążyła oficjalnie tylko do autonomii południa Jemenu i weszła w skład międzynarodowo uznawanej administracji, jednak następnie się z niej wycofała, korzystając ze wsparcia politycznego i militarnego ZEA. W grudniu podjęła ofensywę przeciwko siłom międzynarodowo uznanego rządu, któremu Saudowie nadal patronują.
Próba opanowania przez separatystów całości terytorium zajmowanego przez dawny Jemen Południowy zakończyła się bombardowaniami ze strony Arabii Saudyjskiej, mobilizacji i kontrofensywy sił przez nią popieranych. W ciągu kilku dni separatyści zostali rozbici politycznie, ich przywódca Ajdarus al-Zubajdi uszedł z kraju, a ZEA pod naciskiem Saudów ogłosiły wycofanie się Jemenu.
aljazeera.com/english.almayadeen.net/kresy.pl































