W środę czeska opozycja przegrała głosowanie nad wotum nieufności wobec koalicyjnego rządu premiera Andreja Babisza. Wniosek został złożony po tym, jak prezydent Petr Pavel odmówił mianowania kandydata koalicyjnej partii Babisza na stanowisko ministra środowiska. Odmowa doprowadziła do konfliktu politycznego, po którym opozycja, stojąca po stronie prezydenta, złożyła wniosek o wotum nieufności wobec rządu.
Wniosek został złożony w związku z zaostrzeniem sporu między prezydentem Petrem Pavlem a koalicyjną partią Zmotoryzowani po odmowie mianowania ministrem polityka tej prawicowej, krytycznie odnoszącej się do Unii Europejskiej formacji.
Głosowanie odbyło się 20 dni po tym, gdy 15 grudnia ubiegłego roku gabinet Andreja Babisza, mianowany przez prezydenta, uzyskał wotum zaufania w Izbie Poselskiej. Debata nad wnioskiem trwała dwa dni i łącznie zajęła ponad 22 godziny. Wynik głosowania nie był zaskoczeniem, ponieważ koalicja dysponuje 108 mandatami w 200-osobowej izbie.
Przeczytaj: Babisz chce odbudować współpracę w Grupie Wyszehradzkiej
Aktualna odsłona konfliktu rozpoczęła się po wymianie SMS-ów między wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych Petrem Macinką, który kieruje także koalicyjną partią Zmotoryzowani, a Petrem Kolarzem, bliskim współpracownikiem prezydenta. W wiadomościach Petr Macinka ostrzegł głowę państwa przed skutkami konsekwentnej odmowy powołania honorowego przewodniczącego partii Filipa Turka na stanowisko ministra środowiska. Wśród zapowiadanych konsekwencji znalazła się groźba, że prezydent nie będzie reprezentować Czech na szczycie NATO.
Prezydent Petr Pavel uznał te wiadomości za szantaż, natomiast Petr Macinka przekonywał, że chodziło o zwykłe negocjacje polityczne. W tym sporze opozycja opowiedziała się po stronie prezydenta, a następnie doprowadziła do zwołania posiedzenia w sprawie wotum nieufności.
Warto zobaczyć: Czechy: nowy minister kazał usunąć ukraińską flagę z rządowego budynku
W środę rano, przed finałem głosowania, podczas spotkania prezydenta z premierem głównym tematem miał być konflikt z ministrem spraw zagranicznych. Po rozmowie Andrej Babisz zapowiedział, że o kwestiach polityki zagranicznej będzie rozmawiać z Petrem Pavlem wyłącznie osobiście, bez udziału szefa dyplomacji. Premier zadeklarował też, że obu stronom zależy na osłabieniu sporu, oraz przekazał, że zdaniem prezydenta Filip Turek nie zostanie ministrem.
Na rezultat rozmów premiera z prezydentem Petr Macinka zareagował podczas debaty nad wotum nieufności, atakując głowę państwa. Zarzucił prezydentowi komunistyczną przeszłość oraz złamanie obietnicy, że będzie prezydentem wszystkich obywateli. Według Petra Macinki Petr Pavel rozpoczął kampanię prezydencką na kolejną kadencję i nie szanuje konstytucji, czego dowodem ma być odmowa mianowania Filipa Turka ministrem na wniosek premiera.
Po zakończeniu dwudniowych obrad Andrej Babisz ocenił debatę jako „niepotrzebnie stracony czas”, przez który rząd nie mógł pracować i realizować swojego programu.
Może Cię zainteresować: Nowy rząd Czech nie wdrożył ostrych ograniczeń wobec rosyjskich dyplomatów
Kresy.pl/ct24































