W sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej” badani podzielili się niemal po równo w ocenie, czy Polska mogłaby zapewnić bezpieczeństwo bez pomocy USA. Odpowiedzi przeczące wygrały minimalną przewagą głosów.
W ostatnich dniach, w sondażu przeprowadzonym przez SW Research dla „Rzeczpospolitej”, respondenci oceniali możliwość zapewnienia bezpieczeństwa Polski bez wsparcia militarnego Stanów Zjednoczonych. W wynikach badania odpowiedź „tak” wskazało 36,4 proc. ankietowanych, odpowiedź „nie” wybrało 38,7 proc., a 24,9 proc. zadeklarowało brak zdania.
Wczoraj, na forum Parlamentu Europejskiego, sekretarz generalny NATO Mark Rutte mówił o znaczeniu obecności Stanów Zjednoczonych dla zdolności obronnych Europy. W wystąpieniu wskazywał, że Unia Europejska nie ma obecnie zasobów, aby zrezygnować z ochrony zapewnianej przez USA. „Jeśli ktoś uważa, że Unia Europejska lub Europa jako całość może się obronić bez USA, to niech dalej śni” — oświadczył.
Rutte wskazywał, że przy braku amerykańskiego wsparcia utrzymanie odpowiedniego poziomu wyszkolenia i uzbrojenia wymagałoby skokowego wzrostu wydatków obronnych w państwach europejskich. Zasugerował, że w każdym kraju europejskim poziom nakładów musiałby wzrosnąć do minimum 5 proc. PKB, a w niektórych przypadkach do 10 proc. Jednocześnie zwrócił uwagę, że w wielu europejskich stolicach problemem pozostaje podniesienie wydatków do poziomu nieco powyżej 2 proc.
W tym samym wystąpieniu sekretarz generalny NATO mówił także o nuklearnych zdolnościach odstraszania. Podkreślił, że bez udziału USA Europa musiałaby przeznaczyć kolejne miliardy euro na budowę własnych sił nuklearnych, co wiązałoby się z utratą amerykańskich gwarancji w tym obszarze. „Bez USA stracilibyście ostatecznego gwaranta naszej wolności, czyli amerykański parasol nuklearny. No więc powodzenia” — powiedział Rutte.
Polska wyróżnia się w Europie oceną Trumpa
W styczniu przeprowadzono kilka innych badań, w których Polaków zapytano o ocenę USA pod rządami Donalda Trumpa. Polska wyróżniała się w nich na tle innych krajów europejskich. W siedmiu krajach Europy przeprowadzono sondaż na temat tego, jak mieszkańcy postrzegają prezydenta USA Donalda Trumpa. Badanie wykonał instytut Cluster17 na próbie 1000 osób, wybranych według kwot w Polsce, Niemczech, Hiszpanii, Danii, Francji, Włoszech i Belgii.
W całej badanej grupie 51 proc. respondentów wskazało, że postrzega Donalda Trumpa jako „wroga Europy”. Najwyższe odsetki odnotowano w Hiszpanii i Danii, gdzie taka odpowiedź uzyskała 58 proc., a następnie w Belgii, gdzie wyniosła 56 proc., we Francji, gdzie sięgnęła 55 proc., w Niemczech, gdzie osiągnęła 53 proc., oraz we Włoszech, gdzie wyniosła 52 proc.
W Polsce odpowiedzi ułożyły się inaczej niż w pozostałych państwach. Wśród polskich respondentów 28 proc. uznało Donalda Trumpa za „wroga Europy”, 17 proc. określiło go jako „przyjaciela Europy”, a 48 proc. wybrało odpowiedź, że nie postrzega amerykańskiego przywódcy ani jako wroga, ani jako przyjaciela.
Pozostałe badania również wskazują na niski odsetek Polaków negatywnie oceniających Stany Zjednoczone. SW Research opublikował wyniki, że ok. 38,6 proc. Polaków krytycznie wyraziła się na temat amerykańskiej operacji w Wenezueli i zatrzymania prezydenta Nicolasa Maduro. Natomiast 29,6 proc. badanych popierało interwencję w Caracas. Kolejne 26,4 proc. respondentów nie miało zdania, a 5,5 proc. w ogóle nie słyszało o operacji.
Kresy.pl/Rzeczpospolita































