Mimo obowiązujących sankcji Unii Europejskiej zakazane towary nadal trafiają z Niemiec do Rosji. Dziennikarskie śledztwo wskazuje na rozbudowaną sieć nieformalnych kanałów logistycznych, tworzonych przez osoby związane z rosyjską pocztą.

Zakazane towary w dalszym ciągu są wysyłane z Niemiec do Rosji, mimo sankcji wprowadzonych przez Unię Europejską po rosyjskiej agresji na Ukrainę. Do takich wniosków doszli dziennikarze niemieckiego dziennika „Bild”, którzy przez kilka miesięcy analizowali mechanizmy omijania restrykcji handlowych.

Z ustaleń śledztwa wynika, że kluczową rolę w procederze odgrywa rozbudowana sieć określana jako „cieniowa poczta”. Kanał ten umożliwia transport towarów objętych sankcjami z terytorium Niemiec do Federacji Rosyjskiej, z pominięciem oficjalnych systemów logistycznych i kontroli celnych.

Według dziennikarzy system został zorganizowany przez byłych pracowników spółki zależnej rosyjskiej poczty państwowej działającej w Berlinie. Osoby te miały wykorzystać swoje doświadczenie oraz kontakty w sektorze logistycznym do stworzenia alternatywnego modelu przesyłek, funkcjonującego poza standardowymi procedurami.

Śledztwo wskazuje, że towary trafiające do Rosji są nadawane jako przesyłki prywatne lub komercyjne, często z fałszywym opisem zawartości. W ten sposób możliwe jest omijanie ograniczeń dotyczących eksportu określonych kategorii produktów, w tym sprzętu i komponentów objętych zakazem wywozu.

Zobacz też: Niemcy wydalają pracownika ambasady rosyjskiej pod zarzutem szpiegostwa

Ustalenia dziennikarzy pojawiają się w kontekście postępowania prowadzonego przez prokuraturę w Berlinie. Śledczy badają działalność kierownictwa spółki RusPost GmbH, podejrzewanego o naruszenia przepisów sankcyjnych i udział w nielegalnym transferze towarów do Rosji. Jak podano, właśnie to dochodzenie zwróciło uwagę na skalę i złożoność nieformalnej sieci logistycznej.

Autorzy publikacji podkreślają, że proceder funkcjonował przez dłuższy czas i mógł obejmować znaczną liczbę przesyłek. Wskazano również, że skuteczność sankcji w dużej mierze zależy od zdolności państw członkowskich do wykrywania i eliminowania takich mechanizmów obejścia prawa.

Zobacz też: Niemiecki polityk żąda od Polski 1,3 biliona euro za Nord Stream

Kresy.pl/Bild

Tagi: , , ,
forma płatności