
Brakuje kierowców ciężarówek. Hiszpania chce masowo sprowadzać ich z Turcji
/0 Komentarze/w Europa Południowa, Europa Zachodnia, gospodarka, polityka, Wydarzenia /Przez Mateusz PławskiHiszpański sektor transportu drogowego zmaga się z narastającym deficytem kierowców ciężarówek. W odpowiedzi branża i instytucje publiczne uruchamiają międzynarodowy program rekrutacyjny, który ma umożliwić regularne zatrudnianie setek kierowców z Turcji.
Transport drogowy towarów w Hiszpanii znalazł się w poważnym kryzysie kadrowym. Przy rosnącym zapotrzebowaniu na przewozy w kraju brakuje obecnie około 30 tys. kierowców zawodowych, co stanowi blisko 10 proc. całej aktywnej kadry. Jednocześnie większość pracujących kierowców ma od 45 do 55 lat, a udział osób poniżej 25. roku życia nie przekracza 3 proc., co wskazuje na brak realnej wymiany pokoleniowej.
Media informują, że w odpowiedzi na narastające problemy hiszpańskie stowarzyszenia transportowe, we współpracy z tureckimi instytucjami publicznymi, uruchamiają oficjalny program sprowadzania kierowców ciężarówek z Turcji. Porozumienie podpisano m.in. z tureckim Ministerstwem Pracy oraz publiczną agencją zatrudnienia Iskur, a po stronie hiszpańskiej z organizacją przewoźników USINTRA oraz Fundacją Kampusu w Kordobie, odpowiedzialną za szkolenia.
Program zakłada stworzenie ustandaryzowanej ścieżki rekrutacyjno-szkoleniowej, która umożliwi bezpieczne i legalne zatrudnianie tureckich kierowców w Hiszpanii. Po osiągnięciu pełnej skali projekt ma pozwolić na przyjazd od 40 do nawet 80 kierowców tygodniowo, co czyni go jednym z największych tego typu przedsięwzięć w europejskim transporcie drogowym.
Proces został podzielony na pięć etapów. W pierwszym turecka agencja Iskur przeprowadza selekcję kandydatów pod kątem doświadczenia i kwalifikacji. Następnie przyszli kierowcy uczestniczą w miesięcznym kursie języka hiszpańskiego prowadzonym online. Kolejny etap to tygodniowe szkolenie zawodowe w Hiszpanii, zakończone uzyskaniem kwalifikacji wstępnej wymaganej w Unii Europejskiej. Dopiero potem następuje legalizacja pobytu i pracy oraz przydział do konkretnych firm transportowych. Koszty szkolenia pokrywają hiszpańscy przewoźnicy.
Zobacz: Hiszpania zalegalizuje ok. 300 tys. nieudokumentowanych imigrantów
Branża liczy, że program pozwoli w krótkim czasie ustabilizować funkcjonowanie łańcuchów logistycznych i uniknąć paraliżu operacyjnego. Hiszpańskie organizacje transportowe zwracają uwagę, że już dziś niedobór kadry ogranicza rozwój firm i ich zdolność do realizacji kontraktów. Według organizacji Fenadismer, jeśli obecne trendy demograficzne się utrzymają, w ciągu najbliższej dekady nawet jedna trzecia obecnych kierowców odejdzie na emeryturę.
Masowa rekrutacja kierowców z Turcji budzi jednak mieszane reakcje. Część ekspertów i związków zawodowych ocenia ją jako rozwiązanie doraźne, które nie zastąpi poprawy warunków pracy, systemu wynagrodzeń i wizerunku zawodu w samej Hiszpanii. Wskazuje się, że bez reform strukturalnych kraj nadal będzie uzależniony od siły roboczej z zagranicy.
Dotychczas Hiszpania pozyskiwała kierowców głównie z krajów Ameryki Południowej, takich jak Peru czy Kolumbia, korzystając z bliskości językowej. Rozszerzenie rekrutacji na Turcję wynika zarówno z rosnących braków kadrowych, jak i sytuacji gospodarczej w tym kraju. Wysoka inflacja i spadek wartości liry sprawiły, że średnie zarobki tureckich kierowców spadły poniżej 1000 euro miesięcznie, podczas gdy hiszpańskie firmy oferują wynagrodzenia nawet kilkukrotnie wyższe.
Publiczna prezentacja projektu została zaplanowana na 3 lutego w Kampusie w Kordobie, z udziałem przedstawicieli tureckiego rządu oraz partnerów programu.
Czytaj: Hiszpania: liczba nielegalnych migrantów wzrosła o 66 proc. w ciągu pół roku






























