Prezydent USA Donald Trump zapowiedział możliwość uderzeń lądowych przeciwko kartelom narkotykowym „w dowolnym miejscu”, w tym na terytorium Meksyku oraz państw Ameryki Środkowej i Południowej.
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył, że jego administracja rozważa uderzenia lądowe przeciwko kartelom narkotykowym, które mogą zostać przeprowadzone „gdziekolwiek”, również poza terytorium USA. Deklaracja padła w piątek podczas wywiadu udzielonego dziennikowi „The Washington Post” w Gabinecie Owalnym.
„Uderzymy w kartele” — zapowiedział Trump, podkreślając, że amerykańskie służby dysponują szczegółową wiedzą na temat tras przemytu, struktur organizacyjnych oraz miejsc zamieszkania liderów grup przestępczych. Na pytanie, czy ewentualne działania militarne mogą objąć także terytorium Meksyku, Wenezueli lub Kolumbii, prezydent odpowiedział: „Może to być gdziekolwiek”.
Według danych amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości większość nielegalnych narkotyków dostępnych na rynku USA trafia do kraju drogą lądową przez granicę z Meksykiem, a w znacznie mniejszym stopniu przez granicę z Kanadą. Trump ocenił, że dotychczasowe operacje wojskowe na wodach przyczyniły się do znaczącego ograniczenia przemytu. Jak stwierdził, „97 procent narkotyków zostało usuniętych z tras morskich” dzięki uderzeniom w jednostki transportowe karteli. Dodał, że podobny efekt chciałby osiągnąć w działaniach prowadzonych na lądzie.
Zapowiedzi prezydenta pojawiły się po wcześniejszej operacji amerykańskich sił, w wyniku której w Wenezueli zatrzymano Nicolása Maduro oraz jego żonę Cilię Flores. Administracja USA uznała władze w Caracas za wspierające działalność karteli narkotykowych. Równolegle Waszyngton wywierał presję na Meksyk, domagając się zgody na obecność amerykańskich sił zbrojnych w celu zwalczania przestępczości narkotykowej.
Do tych doniesień odniosła się prezydent Meksyku Claudia Sheinbaum, która na początku miesiąca odrzuciła spekulacje o możliwej interwencji wojskowej USA. „Nie wierzę w inwazję i nie sądzę, by było to traktowane poważnie” — powiedziała, podkreślając, że Meksyk konsekwentnie sprzeciwia się naruszaniu swojej suwerenności. Jak dodała, strona amerykańska wielokrotnie sugerowała dopuszczenie wojsk USA na terytorium Meksyku, jednak odpowiedź pozostawała niezmienna. „Bronimy naszej suwerenności i nie jest to konieczne” — zaznaczyła.
Zobacz też: Meksyk: Nigdy nie zaakceptujemy obecności amerykańskiej armii na naszym terytorium
Jednocześnie władze Meksyku deklarują zintensyfikowanie działań przeciwko kartelom. Minister bezpieczeństwa Omar García Harfuch poinformował, że we wtorek przekazano Stanom Zjednoczonym kolejnych 37 zatrzymanych członków meksykańskich grup przestępczych. Łącznie Meksyk wydał USA 92 osoby powiązane z kartelami narkotykowymi.
Kresy.pl/New York Post
































