Pomimo zakazów rolnicy zgromadzili się wczesnym rankiem w centrum Paryża, m.in. przy Wieży Eiffla oraz Łuku Triumfalnym. Część protestujących zablokowała autostradę A13, manifestując sprzeciw wobec planowanej umowy o wolnym handlu UE–Mercosur, domagając się ochrony europejskiego rolnictwa i likwidacji nadmiernych lokalnych regulacji.

Akcję zainicjował związek zawodowy Coordination Rurale, który wezwał do mobilizacji w obawie przed napływem do UE taniej żywności z importu. Jeszcze przed świtem protestujący przejechali Polami Elizejskimi i zablokowali drogę wokół Łuku Triumfalnego, a następnie zgromadzili się przed siedzibą Zgromadzenia Narodowego. Minister transportu poinformował, że dziesiątki traktorów zablokowały autostrady dojazdowe do Paryża przed porannym szczytem, w tym autostradę A13 z zachodnich przedmieść i Normandii, co doprowadziło do powstania zatorów o łącznej długości 150 km.

Rolnicy sprzeciwiali się nie tylko planowanej umowie o wolnym handlu, lecz także wysokim kosztom produkcji oraz, jak oceniali, nadmiernym lokalnym regulacjom. Domagali się również zakończenia rządowej polityki uboju stad krów w odpowiedzi na wysoce zaraźliwą chorobę bydła, którą uznają za nieproporcjonalną. „Jesteśmy między urazą a rozpaczą. Czujemy się opuszczeni, czego przykładem jest Mercosur” — powiedział agencji Reuters pod Wieżą Eiffla starszy członek Coordination Rurale Stéphane Pelletier.

Podczas protestu doszło do napięć przed parlamentem. Przewodnicząca Zgromadzenia Narodowego Yaël Braun-Pivet została wygwizdana i potrącona, gdy wyszła przed bramy, aby rozmawiać z demonstrantami z Coordination Rurale. Później, w spokojniejszej demonstracji pod Wieżą Eiffla, do protestujących dołączyli rolnicy z głównego związku FNSEA oraz organizacje młodych rolników.

„Będziemy importować produkty z reszty świata, które nie spełniają naszych standardów – to niemożliwe, to niedopuszczalne. Dlatego mobilizujemy się i działamy dalej” — powiedział dziennikarzom przewodniczący FNSEA Arnaud Rousseau, odnosząc się do planowanej umowy z Mercosur.

W piątek swój sprzeciw wobec umowy z Mercosur zamanifestują Polscy rolnicy. Głównym organizatorem protestu jest Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych Rolników i Organizacji Rolniczych. Udział w proteście poza rolniczym OPZZ deklarują także inne organizacje: Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników (OOPR), NSZZ RI „Solidarność”, Orka, Podkarpacka Oszukana Wieś i wiele innych.

Zaplanowany na 9 stycznia protest jest kontynuacją manifestacji rozpoczętych jeszcze w grudniu ubiegłego roku. Jak informowaliśmy – demonstracje obyły się w ponad 180 miejscowościach.

Protesty wywarły dodatkową presję na prezydenta Emmanuela Macrona i jego rząd na dzień przed spodziewanym głosowaniem państw członkowskich UE nad porozumieniem. Francja pozostaje przeciwnikiem umowy i dąży do znalezienia poparcia krajów, które mogłyby utworzyć mniejszość blokującą porozumienie z Mercosurem Polska, Węgry, Austria i Irlandia wyraziły zrozumienie dla stanowiska Francji, podczas gdy Włochy wahają się w tej sprawie. Aby zablokować umowę, potrzebne są głosy co najmniej czterech państw członkowskich reprezentujących co najmniej 35 proc. ludności UE.

Ze względu na brak jasnego stanowiska Rzymy, szansę na zablokowanie umowy z Mercosur są coraz mniejsze, co potwierdził 7 stycznia minister rolnictwa Stefan Krajewski. „Chcielibyśmy zablokować tę umowę, takie jest stanowisko polskiego rządu od początku, ale widząc problem ze zbudowaniem mniejszości blokującej […], musimy wypracować jak najlepsze zabezpieczenia rolników na przyszłość i to się w tej chwili dzieje” — mówił Krajewski, informując, że Unia Europejska zgodziła się zaostrzyć mechanizmy bezpieczeństwa, które mają być uruchamianie w momencie spadku cen produktów wrażliwych na unijnym rynku o 5 proc.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , , , ,
forma płatności