Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych opublikowało komunikat dotyczący wydarzeń w Wenezueli. W komunikacie skrytykowano działania Stanów Zjednoczonych, pisząc o „zbrojnej agresji”.

Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych odniosło się do sytuacji w Wenezueli w oświadczeniu opublikowanym w sobotę po południu. Dokument ukazał się tuż przed informacją prezydenta USA Donalda Trumpa o pojmaniu i wywiezieniu z kraju Nicolasa Maduro.

W stanowisku rosyjskiego resortu oświadczono: „Dziś rano Stany Zjednoczone dopuściły się aktu zbrojnej agresji przeciwko Wenezueli. Jest to głęboko niepokojące i godne potępienia. Preteksty uzasadniające takie działania są nie do utrzymania. Wrogość ideologiczna zwyciężyła nad pragmatyzmem biznesowym i chęcią budowania relacji opartych na zaufaniu i przewidywalności”.

Ministerstwo zaznaczyło, że oczekuje poszukiwania wyjścia z kryzysu na drodze rozmów, a nie działań militarnych.

W dokumencie stwierdzono również, że Wenezuela powinna mieć zagwarantowane prawo do samodzielnego kształtowania swojej przyszłości „bez jakiejkolwiek destrukcyjnej, nie mówiąc już o militarnej, interwencji z zewnątrz”.

Na zakończenie MSZ Rosji oświadczyło: „Potwierdzamy naszą solidarność z narodem wenezuelskim i nasze poparcie dla kierunku działań jego boliwariańskiego przywództwa, którego celem jest ochrona interesów narodowych i suwerenności kraju”.

Według CBS News, Nicolas Maduro miał zostać pojmany w sobotni poranek przez żołnierzy jednostki Delta Force — elitarnej formacji amerykańskich sił zbrojnych, która wcześniej brała udział m.in. w operacji przeciwko Abu Bakrowi al-Baghdadiemu w 2019 roku. Przedstawiciel USA przekazał, że w trakcie akcji nie zginął żaden Amerykanin, odmawiając jednocześnie komentarza na temat ewentualnych ofiar po stronie wenezuelskiej.

Zanim został schwytany, Maduro wprowadził w kraju stan wyjątkowy. Władze w Caracas utrzymują, że „celem ataku USA jest przejęcie wenezuelskiej ropy naftowej i minerałów”.

Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że siły amerykańskie przeprowadziły skuteczną operację przeciwko wenezuelskim władzom. Jak przekazał, Nicolas Maduro miał zostać ujęty i wywieziony z kraju. Szczegóły operacji mają zostać ujawnione później.

W sobotę nad ranem w Caracas doszło do serii silnych wybuchów. Świadkowie opisywali kłęby dymu unoszące się nad miastem oraz przerwy w dostawach prądu na południu stolicy. Jak twierdzą dwaj amerykańscy urzędnicy, którzy rozmawiali z CBS News pod warunkiem zachowania anonimowości, Donald Trump dał armii USA zielone światło na przeprowadzenie ataków lądowych w Wenezueli na kilka dni przed faktyczną operacją.

Wenezuela odrzuca „agresję militarną” ze strony Stanów Zjednoczonych – poinformował w sobotnim oświadczeniu rząd prezydenta Nicolasa Maduro. W kraju wprowadzono stan wyjątkowy.

Kresy.pl

Tagi: , , ,
forma płatności