Prezydent USA Donald Trump nakazał przeprowadzenie ataków na obiekty w Wenezueli, w tym na obiekty wojskowe – poinformowali amerykańscy urzędnicy w rozmowie z CBS News.
W sobotę nad ranem w Caracas doszło do serii silnych wybuchów. Świadkowie opisywali kłęby dymu unoszące się nad miastem oraz przerwy w dostawach prądu na południu stolicy. Jak twierdzą dwaj amerykańscy urzędnicy, którzy rozmawiali z CBS News pod warunkiem zachowania anonimowości, Donald Trump dał armii USA zielone światło na przeprowadzenie ataków lądowych w Wenezueli na kilka dni przed faktyczną operacją.
Wojskowi rozważali przeprowadzenie misji w Boże Narodzenie, jednak pierwszeństwo miały amerykańskie ataki powietrzne na cele ISIS w Nigerii – podały źródła.
Zobacz: Trump twierdzi, że Amerykanie uderzyli na wenezuelski port
Od września Stany Zjednoczone prowadzą operacje niszczenia łodzi na Morzu Karaibskim, które identyfikują, jako używane przez przemytników narkotyków. Prezydent USA uważa ich w dodatku za powiązanych z władzami Wenezueli. Od tygodni jego administracja wywiera presję na kraj znany z antagonizmu z USA. Trump zezwolił już na operacje specjalne CIA na wenezuelskim terytorium.
Karaibska Dominikana oraz Trynidad i Tobago zezwoliły na wykorzystywanie swoich lotnisk przez siły zbrojne USA
W bieżącym miesiącu Straż Przybrzeżna USA przechwyciła na Morzu Karaibskim dwa tankowce, oba w pełni załadowane wenezuelską ropą naftową, a trzeci pusty statek, objęty sankcjami, był ścigany, gdy zbliżał się do wybrzeży kraju należącego do OPEC.
Trump zapowiedział wprowadzenie „całkowitej blokady” dla statków przypływających do Wenezueli lub opuszczających jej porty, w tym jednostek mogących transportować ropę naftową.
29 listopada prezydent USA ogłosił zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą. Jednak władze sąsiadującej z nią Kolumbii ogłosiły, że nie będą przestrzegać tego zakazu.
cbsnews.com / Kresy.pl
































