Serbia porozumiała się w kwestii przedłużeniea dostaw rosyjskiego gazu do końca marca 2026 roku, powiedział prezydent tego państwa Aleksandar Vučić.

„Mamy porozumienie o przedłużeniu dostaw gazu o kolejne trzy miesiące, do 31 marca, aby ludzie mogli być bezpieczni i spać spokojnie” – przytoczyła, za telewizją RTS, agencja informacyjna Interfax. Belgrad miał nadzieję na podpisanie nowej, długoterminowej umowy na dostawy gazu już w maju tego roku, jednak sprawę komplikują amerykańskie sankcje.

Dostawy rosyjskiego gazu ziemnego do Serbii, jako części ówczesnej Jugosławii rozpoczęły się w 1978 roku. Od 2021 roku Gazprom rozpoczął dostawy gazu do Serbii nową trasą – gazociągiem podmorskim TurkStream i dalej przez Turcję i Bułgarię. W 2024 roku zużycie gazu w Serbii wyniosło 2,65 miliarda metrów sześciennych – prawie w całości pokryte zostało dostawami rosyjskimi.

Współpracę energetyczną z Belgradem komplikuje sytuacja związana z rosyjskimi inwestycjami bałkańskim państwie. Na początku 2025 roku Przemysł Naftowy Serbii (NIS), spółka zależna Gazprom Nieftu, została wpisana na amerykańską listę podmiotów podlegających sankcjom. Vučić oświadczył, że USA domagają się całkowitego wycofania rosyjskiego kapitału.

„Naciski na sankcje trwają. Dotyczy to również naszej firmy, Gazprom Nieft, właściciela NIS. Gazprom Neft zainwestował w tę firmę znaczne środki, ponad 3 miliardy dolarów, i przekształcił ją w nowoczesne, wysoce wydajne przedsiębiorstwo. Jest głównym podatnikiem na rzecz serbskieg budżetu. Mamy międzyrządowe porozumienie z Serbią w sprawie przyjęcia wszelkich ograniczeń dotyczących tego podmiotu gospodarczego. I oczywiście zakładamy, że serbskie władze, które są nam przyjazne, będą o tym pamiętać i wywiążą się ze swoich zobowiązań” – powiedział Putin w czasie piątkowej dorocznej konferencji prasowej – “Bezpośrednia Linia”.

Jak dodał jeśli władze Serbii będą naciskać na odejście Rosjan pojawi się “pytanie, jak inwestować pieniądze w gospodarkę kraju z gwarancjami bezpieczeństwa, nawet jeśli porozumienie międzyrządowe nie będzie skuteczne. Mamy jednak pomysł, jak i w jakim kierunku moglibyśmy wspólnie podążać. Mamy nadzieję, że znajdziemy właściwe rozwiązanie”.

Obecnie głównymi współwłaścicielami NIS są Gazprom Neft (44,85 proc. udziałów) oraz państwo serbskie (29,87 proc.). Kolejne 11,3 proc. akcji NIS należy do spółki Intelligence JSC (zarządzanej przez Gazprom Capital LLC, inną spółkę zależną gazowego giganta z Rosji). Gazprom wszedł w posiadanie udziałów w serbskim przedsiębiorstwie w 2008 r.

NIS znalazł się na celowniku władz USA jeszcze w styczniu. Jednak Waszyngton przystał na okres przejściowy. Sankcje wobec serbskiego koncernu zaczęły obowiązywać w październiku.

Serbia próbuje utrzymać neutralne stanowisko wobec wojny rosyjsko-ukraińskiej. Mimo presji USA i Unii Europejskiej Serbowie nie przyłączyli się do sankcji na Rosję.

interfax.ru/kresy.pl

Tagi: , , , , ,
forma płatności