14 grudnia 1658 roku polskie wojska pod dowództwem Stefana Czarnieckiego dokonały jednej z najbardziej niezwykłych operacji w dziejach oręża Rzeczypospolitej: przeprawili się przez morze na wyspę Als.
Wydarzenie to na trwałe zapisało się w narodowej pamięci w słowach hymnu: „Jak Czarniecki do Poznania / Po szwedzkim zaborze / Dla ojczyzny ratowania / Wrócim się przez morze”.
Słowa te odnoszą się do kampanii duńskiej w czasie potopu szwedzkiego. Gdy w 1655 roku armie Karola X Gustawa najechały Rzeczpospolitą, z niepokojem przyglądała się temu Dania, obawiając się, że po Polsce przyjdzie kolej na nią. Dlatego w czerwcu 1657 roku król Danii Fryderyk III wyprzedzająco wypowiedział Szwecji wojnę i zawarł sojusz z Rzecząpospolitą. Szwedzi jednak szybko opanowali niemal cały Półwysep Jutlandzki, zmuszając Duńczyków do kapitulacji.
Przeczytaj esej dra Radosława Sikory: Przez rzeki i morze, czyli jak kawaleria radziła sobie w wodzie
Sytuacja zmieniła się w 1658 roku, gdy Szwecja ponownie uderzyła na Danię. Wówczas do akcji wkroczyli duńscy sojusznicy: wojska cesarskie, brandenburskie i polskie. Jan II Kazimierz wysłał na pomoc dywizję Stefana Czarnieckiego, liczącą około 4,5 tys. żołnierzy. Kulminacją tej wyprawy stała się operacja przeciwko Szwedom okupującym wyspę Als (Alsen).
14 grudnia 1658 roku sprzymierzone wojska podjęły próbę przeprawy przez wąską, ale głęboką cieśninę oddzielającą wyspę od stałego lądu. Gdy brandenburska piechota utknęła pod szwedzkimi szańcami, do boju ruszyli Polacy. Jak zapisał Jan Chryzostom Pasek, Czarniecki sam pierwszy wjechał w wodę: „przeżegnawszy się, Wojewoda wprzód w wodę; pułki za nim, […] każdy za kołnierz zatknąwszy pistolety, a ładownicę uwiązawszy u szyi. [….] Konie już były do pływania próbowane; który źle pływał, to go między dwóch dobrych mieszano, nie dając mu tonąć”.
Do dziś historycy spierają się, czy była to przeprawa wpław, na koniach, czy z wykorzystaniem łodzi i tratw. Pewne jest jedno: manewr zakończył się pełnym sukcesem. Polacy przełamali opór, a Szwedzi schronili się w twierdzach Sonderborg i Nordborg, które wkrótce padły. Wyspa Als została wyzwolona.
Wyprawa przyniosła Czarnieckiemu europejską sławę. Gratulacje przesłali mu papież i cesarz, a jego „powrót przez morze” stał się symbolem ofiarności i determinacji w walce „dla ojczyzny ratowania”. To właśnie to wydarzenie, rozegrane 14 grudnia 1658 roku, kryje się za jednymi z najbardziej rozpoznawalnych wersów polskiego hymnu.
Kresy.pl / Polska Zbrojna
Czytaj te: Za zasługi hetman Stefan Czarniecki otrzymał od króla… Białystok









