Berlin oskarżył Rosję o cyberatak na systemy kontroli ruchu lotniczego oraz próby wpływania na wybory federalne. W związku ze sprawą do niemieckiego MSZ wezwano rosyjskiego ambasadora.
Jak poinformowała stacja BBC, niemieckie władze oskarżyły Rosję o przeprowadzenie cyberataku na systemy kontroli ruchu lotniczego oraz o działania mające na celu ingerencję w proces wyborczy. W reakcji na te zarzuty Ministerstwo Spraw Zagranicznych Niemiec wezwało rosyjskiego ambasadora, przekazując mu oficjalny protest dyplomatyczny.
Rzecznik niemieckiego MSZ poinformował, że za cyberatakiem na niemiecką kontrolę ruchu lotniczego, do którego doszło w sierpniu 2024 roku, miały stać struktury rosyjskiego wywiadu wojskowego. Jak podkreślono, atak dotyczył systemów komunikacyjnych służb lotniczych, jednak nie wpłynął na bezpieczeństwo ani ciągłość lotów.
Zobacz też: Rosjanin podejrzany o cyberataki na polskie firmy zatrzymany w Krakowie. Miał status uchodźcy
Ten sam rzecznik oskarżył również Rosję o próby destabilizacji i wpływania na wybory federalne, które odbyły się w Niemczech w lutym bieżącego roku. Według niemieckich władz działania te miały formę skoordynowanej kampanii dezinformacyjnej prowadzonej w przestrzeni informacyjnej.
Zarzuty te pojawiły się w kontekście rosnących obaw w Europie dotyczących rosyjskich cyberoperacji, nasilonych od momentu rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. W ostatnich latach podobne oskarżenia wobec Moskwy formułowały również inne państwa europejskie.
Rosja stanowczo odrzuciła niemieckie oskarżenia. Ambasada Federacji Rosyjskiej w Berlinie w oświadczeniu przekazanym agencji AFP stwierdziła: „Oskarżenia o zaangażowanie rosyjskich struktur państwowych w te incydenty oraz w działalność grup hakerskich są bezpodstawne, nieuzasadnione i absurdalne” — podano w komunikacie.
Niemieckie MSZ zapowiedziało, że Berlin, we ścisłej koordynacji z partnerami europejskimi, podejmie działania odwetowe wobec Rosji. Jak zaznaczono, celem tych kroków ma być nałożenie kosztów na Moskwę za prowadzenie tzw. działań hybrydowych.
Według niemieckich służb bezpieczeństwa cyberatak z sierpnia 2024 roku można przypisać grupie hakerskiej Fancy Bear, powiązanej z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. „Nasze ustalenia wywiadowcze dowodzą, że odpowiedzialność za ten atak ponosi rosyjska służba wywiadu wojskowego GRU” — przekazał rzecznik resortu.
Niemcy poinformowały również, że w ramach kampanii dezinformacyjnej o nazwie Storm 1516 rozpowszechniano fałszywe materiały, w tym nagrania sugerujące manipulacje wyborcze. Działania te miały dotyczyć m.in. czołowych polityków Zielonych oraz CDU, w tym Roberta Habecka i Friedricha Merza, który obecnie pełni funkcję kanclerza.
Federalny operator kontroli ruchu lotniczego potwierdził, że w sierpniu 2024 roku doszło do naruszenia systemów komunikacyjnych jego biur, zaznaczając jednocześnie, że incydent nie zakłócił ruchu lotniczego.
Kresy.pl/BBC































