Ukraiński prezydent oświadczył, że wybory w kraju mogą odbyć się w ciągu 60-90 dni, jeśli państwo otrzyma odpowiednie gwarancje bezpieczeństwa. Podkreślił, że decyzja zależy wyłącznie od warunków panujących na froncie i możliwości zapewnienia bezpiecznego głosowania.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował we wtorek, że potencjalny termin wyborów prezydenckich mógłby przypaść na okres 60–90 dni. W rozmowie z dziennikarzami przekazał, że Ukraina jest gotowa do ich organizacji, o ile uda się zapewnić odpowiednie warunki bezpieczeństwa.

We wtorkowy wieczór Zełenski odpowiadał na pytania reporterów za pośrednictwem WhatsAppa. Podkreślił, że jeśli kraj otrzyma gwarancje bezpieczeństwa na czas głosowania, proces wyborczy może zostać przeprowadzony w ciągu dwóch–trzech miesięcy. Dodał również: „Proszę – i teraz oświadczam to otwarcie – Stany Zjednoczone Ameryki, aby pomogły mi, wraz z naszymi europejskimi kolegami, zapewnić bezpieczeństwo wyborów”.

Jego słowa padły po wywiadzie, w którym prezydent USA powiedział w rozmowie z Politico, że ukraińskie władze wykorzystują wojnę jako powód, by „nie przeprowadzać wyborów”, oraz że pora, aby kraj przystąpił do głosowania.

Zełenski odrzucił te sugestie, jakoby chciał utrzymać władzę, wskazując, że najważniejszą kwestią pozostaje bezpieczeństwo obywateli. „Jak to możliwe, skoro nasze wojsko jest atakowane rakietowo? Pytanie brzmi, jak zagłosują?” – zaznaczył.

Prezydent Ukrainy oświadczył też, że poprosił deputowanych o przygotowanie ustaw, które umożliwią przeprowadzenie wyborów nawet w warunkach stanu wojennego. Jednocześnie podkreślił, że kwestia ta dotyczy „narodu Ukrainy, a nie narodów innych krajów”.

Zobacz: Trump: Nie daję nic Ukrainie, NATO kupuje amerykańską broń dla Kijowa [+VIDEO]

edition.cnn.com / Kresy.pl
Tagi: , , , ,
forma płatności