W nocy z 6 na 7 grudnia 1944 roku oddział Armii Krajowej dowodzony przez por. Jana Borysewicza „Krysię” zdobył Ejszyszki, odbierając miasto z rąk sowieckich.

Do akcji przystąpiło około 150 żołnierzy – połączone patrole „Hajduka”, „Groma”, „Zemsty” i „Śmiałego”, tworzące zgrupowanie, którym dowodził Borysewicz (nazywany przez podwładnych „Komendantem”). Była to jedna z najskuteczniejszych operacji polskiego podziemia na ziemiach włączonych do ZSRR po lipcu 1944 roku.

Odbili więźniów, wprowadzili chaos

Celem ataku było uderzenie w lokalne struktury NKWD i uwolnienie więźniów przetrzymywanych w ejszyskim areszcie. Akcja została przeprowadzona brawurowo: akowcy błyskawicznie opanowali miasteczko, rozbili areszt i uwolnili 34 osoby.

Jednocześnie zniszczono punkt komunistycznego Związku Patriotów Polskich, paląc jego dokumenty. Atak wprowadził chaos w funkcjonowaniu sowieckiego aparatu bezpieczeństwa w regionie, a siły AK poniosły minimalne straty – zginęło dwóch żołnierzy. Nie udało się natomiast odbić ppor. Michała Babula „Gai”, który kilka dni wcześniej został wywieziony do więzienia na Łukiszkach i zamordowany.

„Atak na Ejszyszki, drugi w «karierze» partyzanckiej Komendanta «Krysi» był bezwzględnie wyjątkowy. W całej historii polskiego podziemia po lipcu ’44 na ziemiach zabranych nie było tak skutecznej akcji. «Krysia» zdobył miasto gminne. Rozbił areszt NKWD. Zdestabilizował na jakiś czas funkcjonowanie lokalnego aparatu komunistycznego. Uczynił to przy minimalnych stratach własnych” – relacjonuje IPN.

Najbardziej znany partyzant Nowogródczyzny

Operacja ejszyska była jednym z najważniejszych dokonań Jana Borysewicza. Urodzony w 1913 roku w Dworczanach oficer piechoty II RP brał udział w kampanii wrześniowej jako dowódca plutonu 41 pułku piechoty. W latach 1940–1941 więziony przez NKWD, po zwolnieniu wrócił do konspiracji.

Jego działalność partyzancka rozwijała się błyskawicznie: zaczynał od kilku ludzi, by w 1944 roku dowodzić zgrupowaniem liczącym kilkuset dobrze uzbrojonych żołnierzy. Walczył z Niemcami, zdobył m.in. Raduń, uczestniczył w operacji „Ostra Brama”, a po wkroczeniu Sowietów kontynuował opór.

21 stycznia 1945 roku „Krysia” poległ w zasadzce grupy operacyjnej 105 pułku NKWD pod Kowalkami. Jego ciało Sowieci obwozili po okolicznych miejscowościach, wystawiając na widok publiczny w geście zastraszenia ludności.

Pełniący obowiązki Komendanta Okręgu Nowogródzkiego „Grzyb”, rtm. Jan Skorb „Boryna”, wydał wówczas rozkaz nr 41, w którym pisał: „21 I 1945 r., w potyczce z bolszewikami, pod wsią Kowalki poległ dowódca Zgrupowania Północ, obywatel ‘Krysia’ […]. Nauczył swoim przykładem setki i tysiące synów ziemi kresowej kochać swe strony ojczyste, swój lud, prawdę życia i sprawiedliwość. […] Został tu, by oddać swe młode życie […] i dać świadectwo swym postępowaniem wszystkim tym, którzy […] przybywali, jak Ojczyznę kochać należy i świętej sprawie służyć”.

Pośmiertnie odznaczony Orderem Virtuti Militari, Borysewicz pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego podziemia na Nowogródczyźnie.

Czytaj też:

Ejszyszki i sowiecka okupacja

IPN szuka gronu kresowego Komendanta

To nie było pierwsze zdobycie Ejszyszek

Warto dodać, że Ejszyszki zostały zdobyte przez oddział Jana Borysewicza także w czerwcu 1944 roku, jeszcze w warunkach okupacji niemieckiej. „Krysia” wraz ze swoimi żołnierzami uderzył wówczas na miasteczko, „oczyszczając” je z litewskich kolaborantów oraz podległych Niemcom formacji, które szczególnie dawały się we znaki polskim mieszkańcom Wileńszczyzny.

Akcja miała charakter zarówno wojskowy, jak i symboliczny: osłabiała zaplecze okupanta, wzmacniała poczucie bezpieczeństwa ludności polskiej i pokazywała, że Armia Krajowa jest realną siłą zdolną do uderzenia na garnizony w miastach powiatowych. Zdobyto wtedy kilkadziesiąt sztuk broni, magazyn mundurowy i zapas żywności. Niemiecka załoga Ortskommandantur skryła się w bunkrach i nie podjęła walki.

Kresy.pl / IPN

Tagi: , , , , , ,
forma płatności