W styczniu sąd administracyjny ma zająć się uchwałą o Strefie Czystego Transportu w Krakowie, a magistrat już prowadzi szkolenia służb mundurowych i przygotowuje system kontroli oparty na kamerach. Od nowego roku wjazd do strefy ma zostać ograniczony dla starszych pojazdów, z wyjątkami dla zarejestrowanych mieszkańców i niektórych grup uprzywilejowanych.
4 grudnia w Krakowie przedstawiciele urzędu miasta spotkali się ze służbami mundurowymi podczas szkolenia poświęconego zasadom funkcjonowania Strefy Czystego Transportu, która od 1 stycznia 2026 r. ma ograniczyć wjazd do miasta starszych samochodów. Uchwałą w styczniu ma zająć się sąd administracyjny.
W trakcie szkolenia, jak relacjonuje krakowski magistrat, omówiono zarówno granice strefy, jak i praktyczne zasady poruszania się po jej obszarze. Podkreślono, że SCT obejmie obszar miasta wewnątrz IV obwodnicy, czyli ponad połowę Krakowa, a jej granice wyznaczono w oparciu o główne arterie drogowe.
„Wprowadzenie strefy to istotny krok w kierunku poprawy jakości powietrza i zdrowia mieszkańców, choć dla wielu osób może wiązać się z codziennymi wyzwaniami. Tym bardziej ważne jest spójne przygotowanie służb odpowiedzialnych za egzekwowanie zasad” — zaznacza urząd.
Zobacz także: Francuskie Zgromadzenie Narodowe przegłosowało ustawę przewidującą likwidację Stref Czystego Transportu.
W informacjach przekazywanych przez miasto przypomniano, że od 1 stycznia 2026 r. do SCT będą mogły wjeżdżać samochody benzynowe spełniające co najmniej normę emisji spalin Euro 4 lub wyprodukowane nie wcześniej niż w 2005 r., a także pojazdy z silnikiem Diesla spełniające co najmniej normę Euro 6 lub pochodzące co najmniej z 2014 r. „Pojazdy z polskimi numerami rejestracyjnymi, które spełniają te wymogi, nie wymagają żadnego dodatkowego zgłoszenia – system zweryfikuje je automatycznie” — dodano w materiałach miasta.
W komunikatach wskazano, że mieszkańcy Krakowa, osoby zameldowane w mieście i rozliczające tu podatki, są uprawnieni do zwolnienia z wymogów SCT w odniesieniu do swoich obecnych pojazdów, jeśli wcześniej zarejestrują je w systemie. „Podobnie działają inne zwolnienia, takie jak te dla osób dojeżdżających do placówek medycznych – wszystkie muszą zostać zgłoszone, by można było z nich korzystać” — podkreślono w przekazie urzędu. Zaznaczono jednocześnie, że „kierowcy spoza Krakowa, którzy nie spełniają wymogów SCT, będą zobowiązani do wniesienia opłaty, a docelowo nie będą mogli wjechać do strefy”.
Wskazano, że do pracy zaprzęgnięte zostaną kamery Zarządu Dróg Miasta Krakowa, które mają zasilać system danymi statystycznymi służącymi planowaniu działań służb. Na podstawie zebranych informacji typowane mają być miejsca, gdzie kontrole będą prowadzone w pierwszej kolejności. „System pozwoli również analizować powtarzające się naruszenia – jeśli wykryje notoryczne łamanie przepisów, dane statystyczne mogą stać się podstawą do wszczęcia postępowania przez policję. Kluczowe jest to, że kamery nie będą automatycznie wystawiać mandatów za wjazd pojazdem niespełniającym norm. Ich rolą jest wspieranie działań służb, a nie zastępowanie ich w procesie decyzyjnym” — informują w magistracie.
Może Cię zainteresować: Pięć polskich metropolii „wysysa” młodych Polaków i rośnie kosztem peryferii
Kresy.pl/gazetakrakowska.pl



























