Szef MSZ skomentował pojawiające się doniesienia o możliwych ustępstwach terytorialnych Ukrainy w zamian za korzyści gospodarcze dla USA i Rosji. „Polska nie będzie brała udziału w kupczeniu ukraińskimi ziemiami” – oświadczył Sikorski.

Wicepremier Radosław Sikorski w sobotniej rozmowie na antenie TVN24 odniósł się do trwających dyskusji na temat planów pokojowych dla Ukrainy. Minister podkreślił, że Polska nie poprze żadnych pomysłów zakładających oddawanie ukraińskiego terytorium w zamian za korzyści gospodarcze, deklarując: „Polska nie będzie brała udziału w kupczeniu ukraińskimi ziemiami, my będziemy takie rzeczy recenzować, a nie je żyrować”.

Szef MSZ komentował publikację „Wall Street Journal”, z której wynika, że część amerykańskich negocjatorów prezydenta USA Donalda Trumpa może liczyć na ponowne otwarcie rosyjskiego rynku dla amerykańskich firm. Gazeta sugeruje, że Kreml świadomie kusi intratnymi interesami, a niektóre korporacje już przygotowują się do powrotu do Rosji.

Zdaniem Sikorskiego, jeśli scenariusz zakładałby, że Ukraina ma oddać część swojego terytorium w zamian za wielomiliardowe kontrakty dla amerykańskiego biznesu, oznaczałoby to „taki Nord Stream, ale razy sto”. Zaznaczył przy tym, że nie wiadomo jeszcze, czy administracja USA planuje szybkie porozumienie z Moskwą kosztem Kijowa.

Minister wskazał, że rząd Donalda Tuska stoi jednoznacznie po stronie prawa międzynarodowego oraz zobowiązań, jakie USA mają wobec Ukrainy. Dodał, że jeśli część amerykańskiej administracji faktycznie skłania się ku innym rozwiązaniom, może to uczynić Warszawę „niewygodną”.

Zobacz: WSJ: USA zaproponowały Ukrainie zwolnienie z ceł zamiast rakiet Tomahawk

Sikorski podkreślił, że „WSJ” opisuje tylko jeden z poglądów wewnątrz administracji USA, ale publikacja z pewnością wywoła duże poruszenie i „wytworzy antyciała”, bo nie wszyscy Amerykanie będą z takiej strategii zadowoleni. Jego zdaniem Europa ma powody do niepokoju, bo „mamy teraz taki niepokojący splot wydarzeń”.

Odniósł się również do spekulacji na temat ewentualnych ustępstw w Donbasie, zaznaczając, że nie zamierza ich komentować. Stwierdził jedynie, że granice Ukrainy po wojnie muszą być możliwe do obrony, w przeciwnym razie „to jest przepis na następną wojnę”.

„Polska nie będzie brała udziału w kupczeniu ukraińskimi ziemiami, my będziemy takie rzeczy recenzować, a nie je żyrować” – powiedział.

wiadomosci.wp.pl / Kresy.pl

Tagi: , , , ,
forma płatności