Od ponad dekady syryjscy Kurdowie utrzymują swoje struktury parapaństwowe osłaniane przez tak zwane Syryjskie Sił Demokratyczne (SDF). Mimo nacisków chcą utrzymać ich strukturę.
Autonomiczne struktury polityczne syryjskich Kurdów prowadzą negocjacje z nowymi władzami Syrii sformowanym po upadku Baszara al-Asada przez dawny islamistyczny Hajat Tahrir asz-Szam. Choć strony podpisały porozumienie unifikacyjne jeszcze w marcu, w praktyce niewiele z niego wynika. Struktury kurdyjskie nadal samodzielnie zarządzają północnym-wschodem kraju utrzymują SDF, które od czasu do czasu ścierają się z oddziałami z terenów kontrolowanych przez nowe władze.
„Rozumie się, że SDF nie zostaną rozwiązane i pozostaną mniejszymi oddziałami w północnej i wschodniej Syrii” – powiedział Sinam Mohamad, reprezentujący Syryjską Radę Demokratyczną (SDC), który udał się do Waszyngtonu, którego zacytował w poniedziałek portal Rudaw.net.
Administracja Donalda Trumpa odegrał walną rolę legitymizacji władzy byłego przywódcy HTS, Ahmeda asz-Szary. Teraz dąży do tego, aby Kurdowie wpisali się w struktury państw syryjskiego takie, jakie próbuje konstruować asz-Szara.
Mohamad podniósł, że islamistyczne władze w stolicy nie akceptują kobiet w strukturach siłowych. Tymczasem obok Ludowych Oddziałów Obrony (YPG) – kurdyjskich oddziałów, które są kręgosłupem SDF, istnieją również Kobiece Jednostki Ochrony (YPJ), które są samodzielnymi związkami taktycznymi w ramach sił struktur autonomicznych.
Biuro republikańskiego kongresmena Abrahama Hamadeha ogłosiło w piątek, że rozmawiał on z dowódcą SDF Mazlumem Abdim. Biuro Hamadeha we wpisie na portalach społecznościowych podziękowało Abdiemu „za wyznaczenie specjalnego łącznika w celu odzyskania szczątków mieszkanki Arizony Kayli Mueller”, która zginęła w Syrii w 2015 roku, gdy była przetrzymywana w niewoli przez Państwo Islamskie (ISIS).
Abdi „pochwalił decyzję prezydenta Trumpa o zniesieniu sankcji i wezwał Stany Zjednoczone do stałego poparcia dla pluralistycznych rządów”.
Kurdowie i inne grupy mniejszościowe zgłaszają sprzeciw wobec centralizacji władzy w nowej Syrii. „Chcemy, aby z tych negocjacji wyszedł zdecentralizowany rząd. Chodzi o ochronę wszystkich komponentów narodowościowych Syrii, a nie tylko Kurdów w północnej i wschodniej Syrii” – powiedział Mohamed.
rudaw.net/kresy.pl





























