Otwarta po 140 latach krypta w Kłodzku znów przyciąga uwagę badaczy. Pod posadzką Kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny odnaleziono szczątki Arnoszta z Pardubic — duchownego uznawanego za jednego z najważniejszych czeskich hierarchów XIV wieku.

Kłodzko, jedno z najstarszych miast Dolnego Śląska, skrywa warstwy historii związane zarówno z Polską, jak i Czechami. Lokalne prace remontowe doprowadziły do odkrycia, które przyciągnęło do miasta międzynarodowy zespół naukowców. Zapadająca się posadzka w kolegiacie wymagała interwencji, a odsłonięcie krypt miało przede wszystkim zapobiec katastrofie budowlanej. Jednocześnie było okazją do ponownego zbadania miejsca pochówku Arnoszta z Pardubic (1297–1364).

Wielki arcybiskup, współpracownik cesarza

Arnoszt, wykształcony w Padwie i Bolonii, został pierwszym arcybiskupem praskim (Praga została archidiecezją w 1344 roku) i bliskim współpracownikiem Karola IV Luksemburskiego. To Arnoszt koronował Karola na króla Czech, był też zaangażowany w negocjacje dotyczące jego tytułu cesarskiego, a w 1348 roku współuczestniczył w tworzeniu Uniwersytetu Karola — pierwszej uczelni wyższej w regionie. To on w listopadzie 1344 rozpoczął budowę wspaniałej katedry św. Wita.

Odgrywał rolę zarówno polityczną, jak i kościelną, uchodził za sprawnego administratora i mecenasa życia religijnego. Na konklawe w 1352 i 1362 występował jako poważny kandydat na papieża. Choć większość życia spędził poza Dolnym Śląskiem, tradycja wskazuje, że urodził się w Kłodzku jako syn królewskiego burgrabiego i w Kłodzku pobierał pierwsze nauki. Wiadomo także, że właśnie w tym miejscu został pochowany.

Dlaczego jednak tak wpływowy duchowny wybrał na miejsce spoczynku właśnie Kłodzko? Hipotezy są różne: od chęci uhonorowania więzi rodzinnych, przez symboliczne podkreślenie początków jego drogi duchowej, po możliwe względy polityczne. Odpowiedzi ma dostarczyć współczesna analiza jego grobu.

Czytaj też: Środa Śląska i jej „Skarb Tysiąclecia”. Historia pożyczki dla cesarza Karola

Uchodził za świętego

Po śmierci Arnoszta otaczał go kult ludowy: wierni uważali go za świętego, choć formalnie nigdy nie został kanonizowany. W 1468 roku z jego nagrobka w kolegiacie w Kłodzku miała dwukrotnie wyciec oleista ciecz o niezwykłej woni. Arnoszt, choć oficjalnie nie jest świętym, jest obecnie uważany za patrona miasta Pardubice.

Po raz ostatni grób otwierano w 1881 roku, a szczątki złożono wtedy w małym szklanym naczyniu zamkniętym w metalowej skrzynce. Obecne badania ujawniły, że całość przetrwała wraz z pieczęciami z XIX wieku.

„Kilka dni temu po odsłonięciu kamiennej płyty krypty archeolodzy natrafili na metalową skrzynkę zachowaną wraz z oryginalnymi pieczęciami z XIX wieku. W jej wnętrzu znajdowały się ludzkie szczątki owinięte w tkaniny, prawdopodobnie jedwabne, szklany pojemnik oraz fragmenty tkanin i metalowych ozdób”, donosi Uniwersytet Wrocławski w mediach społecznościowych.

Bogactwo znaleziska wskazuje na wieloetapową historię pochówku. Istnieją też poszlaki, że w okresie baroku szczątki mogły być eksponowane.

Prace prowadzone są wspólnie przez naukowców z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego oraz specjalistów z Pardubic, Czeskich Budziejowic i Muzeum Narodowego w Pradze. Zaplanowano badania DNA, analizy izotopowe oraz szczegółowe studia materiałów tekstylnych i metalowych. Mają one pomóc ustalić pochodzenie Arnoszta, jego stan zdrowia, dietę oraz zrekonstruować wygląd hierarchy.

Po zakończeniu badań szczątki powrócą do tej samej krypty, w której spoczywają od wieków.

Kresy.pl / Uniwersytet Wrocławski

Czytaj też: Piastowski skarb ze Słuszkowa? Ktoś ukrył w ziemi królewski majątek: pierścienie z XI wieku i dwadzieścia tysięcy monet

Tagi: , , ,
forma płatności