Prezydent Kolumbii Gustavo Petro skrytykował też Niemcy oceniając, że ich pamięć o ludobójstwie Żydów w czasie drugiej wojny światowej stała się podstawą dla braku krytyki wobec Izraela.

W wywiadzie dla Al Jazeera Mubasher prezydent Petro powiedział, że chociaż Izrael „jest państwem z rządem”, to „dopuścił się ludobójstwa i powtarza to, co naziści kiedyś zrobili Żydom – ale tym razem przeciwko Palestyńczykom”, jak zacytował w poniedziałek portal Middle East Monitor.

Petro powiedział, że odpowiedź na pytanie „kto pociągnie Izrael do odpowiedzialności za jego zbrodnie” powinna zacząć się od Niemiec, podkreślając, że niemiecki „kompleks winy wobec Żydów z powodu Holokaustu” nadal paraliżuje ich decyzje. Prezydent Kolumbii uznał, że Niemcy „są sparaliżowani strachem przed przeszłością i jej ciężarem”.

Petro uznał, że procesy norymberskie, w czasie których skazano czołowe osobistości III Rzeszy Niemieckiej, później przekształciły się w międzynarodowy system sprawiedliwości, który jest w jego optyce reprezentowany przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości i Międzynarodowy Trybunał Karny. Jak wskazał obie te instytucje są obecnie „atakowane przez Stany Zjednoczone”.

„Wierzę, że naród izraelski, a zwłaszcza młodzież – obecnie rządzona przez nazistowski rząd, który uciska zarówno chrześcijan, jak i Arabów – powstanie”.

Swoją wypowiedź Petro podsumował stwierdzeniem – „narodem wybranym nie jest Izrael ani Stany Zjednoczone. Narodem wybranym są ci, którzy wybierają człowieczeństwo”.

Gustavo Petro został niedawno obłożony sankcjami USA wraz ze swoją małżonką i synem. Administracja Donalda Trumpa zarzuca mu niedostateczne wysiłki na rzecz walki handlem narkotykami. Krytykę w USA wzbudziło jednak uczestnictwo Petro w propalestyńskiej manifestacji jaka odbyła się w Nowym Jorku, pod siedzibą główną Organizacji Narodów Zjednoczonych, w czasie wrześniowej sesji Zgromadzenia Ogólnego.

Nowy etap konfliktu izraelsko-palestyńskiego rozpoczął się 7 października wraz z atakiem palestyńskiej organizacji polityczno-wojskowej Hamas na południowy Izrael. Hamas wystrzelił według różnych szacunków 2-5 tys. pocisków rakietowych, a następnie rozpoczął ofensywę, której częścią był desant przeprowadzony za pomocą motolotni i łodzi.

Liczba ofiar śmiertelnych w Izraelu w wyniku ataków Hamasu z 7 października wynosi 1139 osób. Przy czym część zginęła na skutek interwencji izraelskiej armii.

Izrael zareagował na to zmasowanym atakiem, w tym masowym bombardowaniem i ostrzałem zabudowy Strefy Gazy. Wprowadził także całkowitą blokadę palestyńskiej eksklawy, obejmującą także odcięcie od żywności, leków, energii elektrycznej i wody, dzieląc ją na dwie części. Dochodziło do ataków w Izraelczyków na konwoje humanitarne. W jednym z takich ataków zginął polski wolontariusz Damian Soból.

19 stycznia skonfliktowane strony zdołały uzgodnić rozejm. Plan na pierwszy etap rozejmu zakładał, iż potrwa on 42 dni. Mimo, że Hamas realizował warunki rozejmu 2 marca Izrael wstrzymał wjazd wszelkiej pomocy humanitarnej do Strefy Gazy. Następnie Izraelczycy zerwali rozejm, rozpoczynając w nocy z 17 na 18 marca ponowne ataki na palestyńską eksklawę.

W palestyńskiej eksklawie doszło do przypadków śmierci głodowej, a żołnierze izraelscy regularnie strzelali do Palestyńczyków pod humanitarnymi centrami dystrybucji żywności. Sami Izraelczycy przyznali, że zdecydowaną większość ich ofiar stanowili cywile. Od 7 października 2023 r. w Strefie Gazy zginęło już ponad 68,5 tys. Palestyńczyków.

middleeastmonitor.com/kresy.pl

Tagi: , , , , , , , ,
forma płatności