Litwa wstrzymuje kolejowy tranzyt rosyjskiej ropy i paliw do obwodu królewieckiego, by uniknąć amerykańskich sankcji wobec koncernów Łukoil i Rosnieft.  Jednocześnie Wilno ograniczyło ruch przez granicę z Białorusią, co utrudnia transport drogowy do rosyjskiej enklawy.

Transport realizowały Litewskie Koleje (LTG), które w 2024 r. przetransportowały łącznie 371 tys. ton produktów naftowych, niemal w całości należących do koncernu Łukoil. Od początku 2025 r. do momentu wstrzymania przewozów koleje dostarczyły kolejne 194 tys. ton ropy. Już w marcu bieżącego roku Rosja informowała, że Litwa zmniejszyła limit tranzytu kolejowego produktów naftowych o 30 proc., czyli o 20 tys. ton.

„Po okresie przejściowym na sfinalizowanie transakcji, LTG nie będzie już realizować przesyłek, w które w jakikolwiek sposób zaangażowane są Łukoil lub Rosnieft, objęte sankcjami USA i Wielkiej Brytanii oraz ich spółki stowarzyszone” — poinformowały Litewskie Koleje. Przewoźnik podkreślił, że żadna z jego spółek „nie ma bezpośrednich relacji umownych” z rosyjskimi koncernami. „Produkty Łukoilu są transportowane tranzytem z Rosji do Królewca przez spedytorów, których nazw nie możemy ujawnić ze względu na zobowiązania umowne” — wyjaśniła spółka.

LTG zaznaczyły, że w 2024 r. ani w bieżącym roku przez terytorium Litwy nie przewożono żadnych produktów Rosnieftu.

Bezpośrednim powodem obecnej decyzji były sankcje ogłoszone 22 października przez USA, które dotknęły dwa największe rosyjskie koncerny sektora naftowego – Rosnieft i Łukoil oraz ich 34 spółki zależne. Według ministra finansów USA Scotta Bessenta, sankcje mogą zmniejszyć przychody Rosji z eksportu ropy naftowej o 20–30 proc.  Posunięcie to może narazić ich zagranicznych kontrahentów, w tym podmioty z Indii, Chin i Europy Środkowej, na sankcje wtórne.

Zakaz transportu rosyjskich produktów naftowych przez Unię Europejską obowiązuje od grudnia 2022 r., z wyjątkiem przesyłek rurociągowych. Dla Litwy pozostawiono wówczas jeden wyjątek, pozwalający na przewóz koleją towarów pierwszej potrzeby z Rosji do obwodu królewieckiego. Enklawa ta graniczy wyłącznie z Litwą i Polską, a więc stanowi jedyny korytarz lądowy między Rosją kontynentalną a jej częścią położoną w UE.

Sytuację logistyczną Moskwy dodatkowo komplikuje wprowadzony 29 października przez Litwę miesięczny limit podróżowania przez przejścia graniczne z Białorusią. W wyniku tej decyzji rosyjskie ciężarówki stoją w długich kolejkach, a przepustowość granicy znacząco się zmniejszyła. „Kontrole celne stały się bardziej rygorystyczne, czas przetwarzania dokumentów wydłużył się, a liczba dozwolonych korytarzy transportowych została zmniejszona” — poinformował Siergiej Goz, prezes Bałtyckiego Klubu Biznesu, cytowany przez portal Delfi.

„Nasi ludzie są w kropce. Chciałbym, aby przedstawiciel ambasadora lub zastępca ambasadora przebywający w Republice Litewskiej przyjechał i spotkał się z naszymi ludźmi i przynajmniej z nimi porozmawiał” — dodał Goz.

Czytaj także: Polska podąża za Litwą – utrzyma zamknięcie granicy z Białorusią

Tymczasem prezydent Litwy Gitanas Nausėda rozważa dalsze ograniczenie tranzytu do Królewca, wskazując na potrzebę wzmocnienia kontroli granicznych w związku z przypadkami przemytu z Białorusi. Władze w Wilnie utrzymują, że litewskie działania są zgodne z prawem unijnym i wynikają z konieczności realizacji sankcji międzynarodowych wobec Rosji.

Nowe sankcje USA zbiegły się z decyzjami Unii Europejskiej, która przyjęła 19. pakiet restrykcji wobec Rosji, obejmujący po raz pierwszy skroplony gaz ziemny i zakładający całkowite wstrzymanie importu gazu z Rosji od 1 stycznia 2028 r.

Kresy.pl/Rzeczpospolita

Tagi: , , , , ,
forma płatności