Dziennikarze branżowi informują, że jutro PGZ ma podpisać porozumienie z amerykańską firmą Anduril w sprawie produkcji w Polsce zmodyfikowanej wersji pocisku Barracuda-500. Pocisk ma zasięg około 900 km, czas lotu do 120 minut oraz możliwość przenoszenia wymiennych ładunków o masie do 45 kg.

Jak donoszą Tomasz Dmitruk i Tomasz Kwasek – jutro PGZ podpisze umowę z amerykańską firmą Anduril. Porozumienie ma dotyczyć m.in. wspólnej budowy polskiej wersji pocisku manewrującego Barracuda-500. Na ten moment nie pojawiły się jeszcze żadne informacje o zamówieniu pocisków przez MON.

Z dostępnych przekazów wynika, że rozmowy dotyczące współpracy między Polską Grupą Zbrojeniową a Anduril mają zostać sformalizowane poprzez list intencyjny albo memorandum.

Anduril planuje osiągnąć docelową zdolność produkcji 5 tys. egzemplarzy Barracuda-500 rocznie do końca 2026 r. Część wolumenu ma pochodzić z istniejących mocy w Costa Mesa, a pozostała część z nowego zakładu w Ohio.

Jednostkowy koszt Barracuda-500 szacowany jest na ok. 200–220 tys. USD (ok. 850–900 tys. zł), co odpowiada mniej więcej jednej dziesiątej ceny JASSM-ER, wycenianego na ok. 2,6 mln USD. W maju zeszłego roku Polska zamówiła kilkaset sztuk tych pocisków o wartości ok. 735 mln dolarów z dostawami na lata2026–2030.

Deklarowany zasięg pocisku wynosi 500 mil morskich, czyli nieco ponad 900 km, długotrwałość lotu do 120 minut, a ładunek przenoszony wewnątrz ma mieć masę do 45 kg. Wariant Barracuda-500 jest skonfigurowany wyłącznie do startu z z myśliwców uderzeniowych (np. F-15E, F-18E/F, F-16) lub samolotów transportowych, takich jak C-17 i C-130, w tym z wykorzystaniem paletyzowanego systemu Rapid Dragon, co umożliwia szybkie rozmieszczenie rojów efektorów na cele w promieniu 500 mil morskich. Konstrukcja pozostaje mniejsza od klasycznych pocisków manewrujących, przy zachowaniu większej głowicy w swojej rodzinie.

Projekt kładzie nacisk na efektywność kosztową i produkcyjną. Do wytworzenia potrzeba mniej niż dziesięciu narzędzi, a liczba części jest o 50 proc. mniejsza niż w typowych systemach, co przekłada się na produkt tańszy o około 30 proc. od porównywalnych rozwiązań. Wykorzystano powszechnie dostępne komponenty z rynku cywilnego w sześciu wspólnych podsystemach, a otwarta architektura i programowo definiowany sprzęt mają umożliwiać szybką integrację, testowanie oraz wdrażanie zaawansowanych zachowań autonomicznych, w tym kooperacji w misji.

W docelowej produkcji seryjnej zakłada się, że koszt pojedynczej platformy nie przekroczy 150 tys. USD, co ma pozwolić na budowanie zapasów precyzyjnej broni przy ograniczeniu wydatków względem klasycznych pocisków manewrujących.

Kresy.pl/X/anduril.com/defense-update.com

Tagi: ,
forma płatności