Kto odwiedza Wiedeń, ten prędzej czy później natrafi na kultowy bar z szyldem: Trześniewski. Dla Austriaków to synonim szybkiej, smacznej i prostej przekąski. Ponad 120 lat temu Polak stworzył jeden z pierwszych fast foodów Europy.
Choć większość mieszkańców stolicy Austrii nie potrafi poprawnie wymówić tej nazwy, wszyscy wiedzą, że oznacza coś „niewypowiedzianie dobrego” – tak brzmi bowiem firmowe hasło marki: „Die Unaussprechlich Guten Brötchen”.
Warto też podkreślić, że krakowianin o dekady wyprzedził zjawisko popularnych dzisiaj fast foodów. Na przełomie XIX i XX wieku w europejskich metropoliach zaczęły pojawiać się pierwsze lokale szybkiej obsługi, oferujące proste posiłki w przystępnej cenie – odpowiedź na rosnące tempo życia mieszkańców miast. Pomysł Franciszka Trześniewskiego z 1902 roku uchodzi dziś za jedno z najwcześniejszych wcieleń idei fast foodu w Europie.
Czytaj też: Pierwszą wiedeńską kawiarnię założył Polak. Tuż po Odsieczy Wiedeńskiej
Do kanapek piwo lub wino
Założycielem legendarnego bufetu był Franciszek Trześniewski, kucharz i smakosz z Krakowa, który na przełomie XIX i XX wieku przeniósł się do Wiednia. W 1902 roku otworzył w centrum miasta mały lokal, w którym serwował otwarte kanapki – Belegte Brötchen – przygotowywane z ciemnego chleba krojonego w prostokąty i obficie smarowane pastami. Klienci mogli wybierać spośród osiemnastu smaków, a największym powodzeniem cieszyła się pasta jajeczna. Do kanapek Trześniewski oferował 1/8 litra piwa, nazwaną przez niego „Pfiff”. Taka porcja – niewielka, lecz orzeźwiająca – szybko zdobyła popularność, podobnie jak sam lokal, który przetrwał dwie wojny światowe, upadek monarchii Habsburgów i czasy żelaznej kurtyny.
Po śmierci Franciszka w 1939 roku firmę przejęła jego córka Maria Trześniewska. To ona wprowadziła możliwość zamawiania kanapek na wynos – pomysł, który okazał się przełomowy w epoce powojennego Wiednia. W latach 70., gdy w Europie upowszechniła się moda na szybkie jedzenie poza domem, bufet przeżywał prawdziwe złote czasy.
Czytaj też: Polskie rządy w Wiedniu. Jak Badeni i jego ministrowie sterowali CK monarchią
Można zamówić taksówką
W 1978 roku rodzina sprzedała biznes spółce Demmers Teehaus, która jednak nie zatarła jego polskich korzeni. Wręcz przeciwnie – uczyniła z trudnego do wymówienia nazwiska atut marketingowy. Hasło „niewypowiedzianie dobry” stało się znakiem rozpoznawczym marki, która dziś cieszy się rozpoznawalnością na poziomie 92 proc. wśród Austriaków.
Obecnie Trześniewski to sieć dziesięciu barów w Wiedniu – od zabytkowej siedziby przy Dorotheergasse, przez lokale na dworcu zachodnim, aż po punkt na lotnisku. W menu wciąż królują klasyczne kanapki, serwowane w niemal niezmienionej formie od 1902 roku. Marka zachowała też ducha tradycji – oferuje dostawę kanapek taksówką, niczym luksusowy catering.
Wiedeński Trześniewski stał się częścią miejskiego folkloru i kulinarnej tożsamości stolicy Austrii. To niezwykły przykład, jak pomysł krakowskiego kucharza sprzed ponad wieku przetrwał burzliwe dzieje Europy, stając się symbolem prostoty, smaku i jakości.
Kresy.pl / Polonika










