Izba niższa japońskiego parlamentu – Izba Reprezentantów wybrała we wtorek pierwszą kobietę na stanowisko szefa rządu, co jest przełomem w japońskiej polityce, do dziś pozostającej w znacznej mierze domeną mężczyzn.
Nominacje dla Takaichi poparło 237 członków Izby Reprezentantów. 149 głosów padło na lidera opozycyjnej Partii Konstytucyjno-Demokratycznej (CDP), Yoshihiko Nodę. Wybór pierwszej kobiety na stanowisko premiera Japonii umożliwiło zawarcie w poniedziałek przez jej Partię Liberalno-Demokratyczna (LDP) koalicji z Japońską Partią Innowacji (JIP).
Już we wtorek Takaichi rozpoczęła konstruowanie nowego rządu. Według “The Japan Times” w skład gabinetu wejdą również politycy JIP. Jeszcze przed objęciem stanowiska wybrana właśnie premier zapowiadała wprowadzenie do rządu dużej liczby kobiet.
Takaichi, były minister bezpieczeństwa ekonomicznego i spraw wewnętrznych, zasiada w Izbie Niższej od około 30 lat. Na początku tego miesiąca, po trzeciej próbie, zapewniła sobie przewodnictwo w LDP.
Takaichi pochodzi spoza elity społecznej kraju, ale przez lata była protegowaną nieżyjącego już premiera Shinzo Abe. W niedawnym wyścigu o przywództwo w LDP Takaichi nawiązywała do jego polityki ekonomicznej – strategii ekspansji fiskalnej, luzowania polityki pieniężnej i reform strukturalnych, jak zaznaczyła Al Jazeera.
Ma dość konserwatywne stanowisko w sprawach społecznych. Sprzeciwia się przyznaniu związkom osób tej samej płci statusu prawnego, jest przeciwniczką zbytniej liberalizacji polityki imigracyjnej. Uważa, że sukcesja tronu cesarskiego powinna przebiegać w linii męskiej.
Takaichi uważana jest również za “jastrzębia” w polityce zagranicznej. Zachowuje dystans wobec Chin i pojawiała się na Tajwanie, gdzie spotykała się z tamtejszymi politykami. Opowiada się za politką zbrojeń. Al Jazeera przewiduje kładzenie akcentu na sojusz z USA.
Czytaj także: Japonia stawia na zbrojenia i zdolności do uderzeń odwetowych
japantimes.co.jp/aljazeera.com/kresy.pl
-970x542.jpg)






























