Telegraph: członkowie meksykańskich karteli uczą się obsługi dronów na Ukrainie

Brytyjski „Telegraph” poinformował, że meksykańskie kartele narkotykowe wysyłają swoich ludzi do Legionu Międzynarodowego na Ukrainie, by uczyć się obsługi dronów. Według gazety latem Kijów miał zostać ostrzeżony przez meksykański wywiad o próbach infiltracji oddziałów. W doniesieniach pojawiają się szacunki o kilku tys. ochotników w Legionie w ostatnich trzech latach.

Dziennik „Telegraph” przekazał we wtorek, że meksykańskie kartele narkotykowe wysyłają swoich członków jako ochotników do Legionu Międzynarodowego na Ukrainie, aby zdobywali od ukraińskich żołnierzy umiejętności obsługi dronów, w tym konstrukcji FPV. Według gazety meksykański wywiad ostrzegł Kijów minionego lata, że członkowie karteli próbują przenikać do ukraińskich oddziałów i są szczególnie zainteresowani taktyką użycia dronów kamikadze, które umożliwiają operatorom obserwację terenu z powietrza.

W informacji wskazano, że walczące ze sobą meksykańskie kartele prowadzą wyścig zbrojeń w obszarze bezzałogowców i wdrażają rozwiązania obserwowane na froncie. W zeszłym tygodniu miało się pojawić nagranie przedstawiające sicarios, czyli płatnych zabójców kartelu Sinaloa, z nowym dronem FPV sterowanym przewodowo, a nie sygnałem radiowym. Według doniesień takie rozwiązania zostały rozwinięte przez siły ukraińskie.

Czytaj także: CBŚP zlikwidowało laboratorium metamfetaminy na Podlasiu. Zatrzymano Meksykanów z kartelu Sinaloa

„Ukraina stała się platformą globalnego rozpowszechniania taktyk FPV. Niektórzy przyjeżdżają, aby nauczyć się zabijać za pomocą dronu wartego 400 dolarów, a następnie sprzedają tę wiedzę temu, kto zapłaci najwyższą cenę” — powiedział przedstawiciel ukraińskich służb bezpieczeństwa, cytowany przez „Telegraph”.

„W ostatnich miesiącach pojawiają się doniesienia, że zarówno meksykańskie kartele, jak i kolumbijskie grupy przestępcze próbują przeniknąć do ukraińskiej armii, aby nauczyć się technik, które mogą wykorzystać w Ameryce Łacińskiej” — powiedział Alexander Marciniak z prywatnej firmy wywiadowczej Sibylline w rozmowie z dziennikiem. „Kartele mogą wykorzystywać drony do różnych celów: ataków i inwigilacji oraz do przemytu kontrabandy” — dodał analityk.

Nie podano, ilu ludzi z karteli miało wyjechać na Ukrainę po takie szkolenia. W materiałach przywołano natomiast szacunki dotyczące Międzynarodowego Legionu: w ostatnich trzech latach miało w nim służyć kilka tys. osób, a około 300 zginęło. Według relacji, członkom karteli ułatwia wtopienie się w otoczenie rosnąca liczba rekrutów z Ameryki Łacińskiej. Zaznaczono, że wielu ochotników pochodzi z Kolumbii, gdzie po porozumieniu pokojowym z Farc z 2016 r. część byłych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa straciła pracę; część z nich posiada szkolenie wojskowe ze Stanów Zjednoczonych i doświadczenie w działaniach przeciw kartelom oraz partyzantom. W przekazie pojawiły się także sugestie o ograniczonych możliwościach pełnej weryfikacji zagranicznych rekrutów w Kijowie.

O podobnych doniesieniach informowaliśmy już w lipcu. Ukraina wszczęła wówczas wspólne dochodzenie z udziałem SBU i HUR. Objęło ono nie tylko obywateli Meksyku, ale także Kolumbijczyków, w tym członków elitarnej jednostki taktycznej Ethos. Ustalono, że niektórzy cudzoziemcy mogli celowo pominąć procedury weryfikacyjne, by uzyskać dostęp do szkolenia dronowego, a następnie przekazać zdobytą wiedzę grupom przestępczym.

Kresy.pl/The Telegraph

Tagi: , , ,
forma płatności